DZIEŃ 7 – 1.7 POŻĄDLIWOŚĆ CIAŁA

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286) lub link.
O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik str. 287) lub link.
W podręczniku strony: 56 – 63. /(*podręcznik montfortański -„Rozważania o przygotowaniu do poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję według wskazówek św. Ludwika Marii Grignion de Montfort” – o. Miljenko Suśac)./

Zarówno św. Ludwik jak i Sobór Watykański II uczą nas, że natura ludzka, mimo swych ułomności, JEST w stanie współpracować z Bogiem. Ale jest w nas ta negatywna skłonność do zła… „Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to czego nienawidzę (Rz. 7,15). Pożądliwość nie jest grzechem, ale zachęca do grzechu. Opieranie się nieuporządkowanym pożądliwościom wzmacnia nas. Wzrastamy wtedy bowiem w cnocie i utwierdzamy się w dobru.

– Pożądliwość ciała
– pożądliwość oczu
– pycha tego życia
pochodzą od ducha tego świata.

Pamiętasz o jednym dobrowolnym umartwieniu dziennie? Ono uczy nas panowania nad pożądliwościami… jak chcesz przetrwać jakikolwiek kryzys, jeśli nie ćwiczysz się w drobnych sprawach? Mogę, ale nie muszę, i rezygnuję z czegoś, co obiektywne jest dobrem… ale to mnie wzmacnia… jeśli jeden dzień w tygodniu nie wypiję kawy to nie umrę… Niby drobiazg, a dostajemy mocno w kość z tego powodu… to wyobraźmy sobie teraz człowieka, który obiecuje Matce Bożej wielkie rzeczy… w daninie, z wdzięczności… Jak ma dać radę, jeśli wcześniej nie ćwiczył się w małych umartwieniach? Zobacz, kto kim rządzi? Ty swoim ciałem, zachciankami, pragnieniami, czy one tobą? Jakże często to ciało rządzi rozumem! A mówimy tu o drobiazgach, jak picie kawy! A co dopiero zgłębianie sfery seksualności… „Bo jeżeli będziecie żyli wg ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała – będziecie żyli„ (Rz.8,12).

Pożądliwość ciała dotyka wszystkich zmysłów: wzroku, słuchu, dotyku, smaku, zapachu… to umiłowanie przyjemności… statystycznie najczęściej dotyczy nieumiarkowania w jedzeniu i piciu i szeroko rozumianej nieczystości… Raz popełniony grzech ma tendencję do powtarzania się, a poprzez powtarzanie tych samych czynów rodzi się defekt duchowy, który zaślepia i wypacza właściwy osąd.

Mądrość cielesna to umiłowanie przyjemności… to wykwintna kuchnia (nie zawsze zdrowa), zabawa, seks bez ograniczeń. Mamy podporządkowywać sobie świat, ale stawiając granice. Bóg chcial seksualności i tę sferę też odkupił. Radość z kolei to przecież dar Ducha Świętego, ale nie chodzi tu o głupią wesołkowatość, niszczenie swojego zrowia całonocnymi imprezami, przejadaniem się, nadużywaniem alkoholu.

Czy ty rządzisz swoim ciałem, czy może ono tobą? Twoje ciało słucha twojego rozumu, czy mu rozkazuje? A możę pożądliwość ciała odgrodziła cię o sakramentów i teraz, aby się jakoś usprawiedliwić, usprawiedliwiasz grzechy ciała? Bez sakramentów ciężko ci będzie czuwać nad twoim sercem, by rozróżnić dobro i zło, odrzucać grzeszne myśli, a nawet się modlić.

Maryja jest tą, która pomaga nam w uśmiercaniu złych skłonności, w walce z nimi, oczyszcza nas, przygotowuje wg upodobania Bożego, jak Rebeka ukochanego syna Jakuba, bo Ona zna upodobania swojego Syna! Wie, jakimi chciałby nas widzieć!… ale bez umierania dla siebie się nie da… Przynieś Jej i ofiaruj „dwa koźlątka” z opowieści o Rebece i Jakubie: dusze i ciało, by mogła przyrządzić z nich miłą Bogu ucztę.

Mamy cudowną formę, w której ukształtowany został Jezus… łono Maryi, ale żeby odlać z niej nowego mnie, muszę pozwolić się stopić, bo tylko płynny materiał można wlać do jakijkolwiek formy!

Czy jesteś gotów zaakceptować umieranie dla siebie, abyś mógł zostać ukształtowany na wzór Chrystusa?Czy nazwałeś już po imieniu swoje pożądliwości ciała i czy z nimi walczysz?

++++++++++

Litania do Ducha Świętego… nie odpuszczaj… skończył ci się czas to mów „zmiłuj się nad nami” po kilku wezwaniach, a nie po każdym… by mieć sekundę na skupienie się na wezwaniu, (tak samo „wybaw nas Panie”), bo nie chodzi o bezmyślne powtarzanie, o zaliczenie, a o modlitwę sercem… i tak pokochałam tę litanię, która wydawała mi się tak straaaasznie długa… 🙂 –  Litania do Ducha Św. – link do modlitwy.

Modlitwa uwielbienia, dziękczynienia, prośby… Amen
A które wezwanie czy prośbę lubisz najbardziej? Ja lubię: Dawco mądrości i rozumu…

/ENF/grafika JK/

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *