TRAKTAT ODC. 11 – POBUDKI, MAJĄCE NAS ZACHĘCIĆ DO DOSKONAŁEGO NABOŻEŃSTWA DO NMP
Właściwe po co mi te rekolekcje i to nabożeństwo?
1. Nabożeństwo to oddaje nas całkowicie służbie Bożej.
A potrafisz sobie wyobrazić na ziemi wznioślejsze zajęcie nad służbę Bożą? Inne bractwa czy stowarzyszenia nie wymagają oddania wszystkiego bez zastrzeżeń, a też czynią wiele dobra. Tymczasem my, czy śpimy, czy jemy, czy pracujemy, nawet, gdy o tym nie myślimy, jesteśmy własnością Jezusa i Maryi, dopóki tego aktu wyraźnie nie odwołamy. Czy wówczas szukamy samego siebie? Swojej chwały, uznania, dóbr materialnych?
Jezus już na tym świecie stokrotnie wynagradza tym, którzy z miłości opuszczają dobra zewnętrzne (Mk 10, 29-30), to jak wynagrodzi tych, którzy oddają więcej?
Jezus oddał mi się cały… czy wystarczy więc moje połowiczne oddanie? Wszystko albo nic… jak ON.
2. Nabożeństwo to każe naśladować Pana Jezusa.
Jezus nie zechciał przyjść do nas w wieku dojrzałym, bez zależności od kogokolwiek. Przez wiele lat był poddany Maryi. Jak wielką przez to oddał chwałę Ojcu!
Wiesz lepiej? Znasz łatwiejszy i lepszy sposób? /139/. Duch Święty przez Maryję ukształtował Jezusa Chrystusa i tylko przez Maryję tworzy członki Jego Ciała Mistycznego (Kościoła). A ty? Obędziesz się bez Maryi? To Ona rozdziela cnoty i łaski, kiedy chce, jak chce i ile chce (św. Bernardyn). Niech więc łaska wróci do swego Sprawcy tym samym przewodem, przez który do nas spłynęła (św. Bernar).
3. Nabożeństwo to uprasza nam pomoc NMP.
Jeśli oddajesz się całkowicie Maryi to i Ona oddaje się całkowicie Tobie! Zanurza w morzu swych łask, przyozdabia zasługami, wspiera swoją potęgą, oświeca swoim światłem, napełnia swoją miłością i udziela swoich cnót /144/. Możesz, jak św. Jan, wziąć Ją do siebie (J 19,27). Już nie opierasz się na własnych postanowieniach, zamiarach, cnotach, bo ofiarowałeś je Jezusowi, ale jesteś uzbrojony w zasługi i orędownictwo Maryi! Ona oczyszcza nasze dobre uczynki ze wszelkiej zmazy miłości własnej, złych intencji, przywiązania do stworzeń… i stają się godnym podarunkiem, jak to jabłko wieśniaka… Maryja nie zagarnia chwały dla siebie. Gdy jest chwalona od razu śpiewa: Wielbi dusza moja Pana!
4. Nabożeństwo to jest doskonałym środkiem przysporzenia Bogu jak największej chwały.
Ilu ludzi działa w tym celu, by wartość wszystkich dobrych uczynków obracać na najwyższą chwałę Bożą? A przecież wszyscy jesteśmy do tego zobowiązani. Jedni nie wiedzą, na czym ta chwała polega, inni wcale jej nie pragną. A Maryja wie doskonale, jak jej szukać! Jeśli więc Jej je oddasz, to możesz być pewien, że pomnożą chwałę Bożą! /151/
Czytamy Traktat od 135 do 151 lub słuchamy audiobooka od 02:57:25 do 03:18:30
++++++++++++
Wchodzisz w to? Jeszcze pozostało św. Ludwikowi kilka dobitnych argumentów, przedstawimy je w kolejnych wpisach… Tymczasem nadszedł czas wstępnej decyzji… może na próbę, na kilka pierwszych dni…? Czy chcesz wejść na kolejny stopień? Wchodzimy już na poważnie na kolejny etap codziennych zmagań duchowych, owoce tych zmagań zależą w dużym stopniu od ciebie. Jaka ofiara, taki ogień. Jeśli dasz z siebie niewiele, nie oczekuj cudów… choć mogą się zdarzyć, bowiem oprócz twojego zaangażowania i pracy jest jeszcze drugi składnik – przeważający – łaska. Ta łaska w połączeniu z Twoją codzienną pracą może przewrócić twoje życie do góry nogami… masz odwagę? Chcesz więcej? Pragniesz doświadczyć zjednoczenia z Maryją, a przez Nią z Trójcą Przenajświętszą? To jest ta droga! Potrzeba tylko twojego „fiat”, nieco cierpliwości do siebie i innych, współpracy z łaską Bożą i kilkunastu – kilkudziesięciu minut dziennie na osobistą modlitwę. Znajdź taki czas i miejsce, gdzie nikt ci nie będzie przeszkadzał, zacznij od zaproszenia do modlitwy Maryi (np. Witaj Gwiazdo Morza), zaproś wraz z Nią Ducha Świętego, poproś o Jego światło i prowadzenie, o zrozumienie czytanych treści i przyjęcie ich sercem…ZAPRASZAMY NA DROGĘ KU DOSKONAŁOŚCI DUCHOWEJ! A jeśli odnawiasz zawierzenie – czy to już nie jest ten czas, by wspiąć się wyżej? Jak długo chcesz stać w drzwiach? Zawierzenie otworzyło ci przejście do ogrodu, w którym jest drzewo życia, wejdź, rozejrzyj się, zacznij wąchać kwiaty, zrywać owoce, podziwiać krajobrazy… zacznij żyć doskonałym nabożeństwem… przez 33 dni rekolekcji co roku wracamy do źródeł… pewnie wydaje ci się, że to wszystko pamiętasz… oj, zdziwisz się! /ENF/
