Dzień 5 – 1.5 ZŁO I CIERPIENIE W ŚWIECIE

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286) lub link.
O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik str. 287) lub link.
W podręczniku strony: 46-51. /(*podręcznik montfortański -„Rozważania o przygotowaniu do poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję według wskazówek św. Ludwika Marii Grignion de Montfort” – o. Miljenko Suśac)./
Dlaczego istnieje zło? Bo stworzenia nadużywają swojej wolności. Bóg nie chce ani nie może czynić zła, ale pozwala na jego istnienie, ponieważ szanuje wolność swoich stworzeń. Dopuszcza to zło, bo potrafi z niego wyprowadzić dobro. Myślę, że możemy się nieźle zaskoczyć kiedyś po drugiej stronie, widząc skutki wydarzeń i sytuacji, w których braliśmy udział. Ich owoce, których tu, na ziemi, nie dane było nam ujrzeć… Niezależnie jednak od sytuacji nie możemy sobie uzurpować prawa do zemsty.
Konsekwencje grzechu pierworodnego i grzechy osobiste wszystkich ludzi tworzą grzeszny stan na świecie. Masz w tym swój udział i ja też, że powstaje pewien rodzaj negatywnej solidarności, która sprzyja dalszemu nawarstwianiu się grzechów, które powodują wiele cierpień na świecie. Przez grzech pierwszych rodziców diabeł uzyskał pewnego rodzaju panowanie nad człowiekiem, chociaż człowiek pozostaje wolny (KKK407).
Toczymy nieustanną walkę przeciw mocom ciemności. Maryja jest tu dla nas bezcenną pomocą, ale może nas chronić i wspomagać tylko na tyle, na ile swobodnie może działać, na ile Jej się oddajemy. Nie wejdzie sama w obszary, które rezerwujesz tylko dla siebie. Zastanów się, w jakie Jej nie wpuszczasz? Może właśnie poznasz je po ty, że tam przegrywasz?
Ona jako pierwsza uczestniczyła zarówno w tajemnicy Kalwarii jak i w owocach odkupienia. Ona może sprawić, że twoje cierpienie będzie bardziej znośne, ale i bardziej owocne. Może je zjednoczyć z Krzyżem Chrystusa. Św. Ludwik mówi, że krzyże to przywileje – dla najbardziej umiłowanych dzieci – i że słudzy Maryi noszą te krzyże z większą łatwością. I tak jest! Chcesz się przekonać? A może już jesteś zawierzony i dobrze o tym wiesz?
… jeśli w trakcie tych rekolekcji w twoim życiu dzieją się właśnie dziwne, trudne rzeczy, pokusy, uwikłania, z którymi sobie nie radzisz, a może ich nawet nie rozumiesz, jakieś dziwne konflikty, wypadki losowe, to pamiętaj, że Bóg NIE jest równorzędnym partnerem szatana… Szatan jak pies łańcuchowy może tyle, na ile sięga jego łańcuch. Czasem wystawieni zostajemy na ciężkie próby, ale pamiętaj: „Jam zwycieżył świat!”. Za miesiąc zobaczysz, jak pięknie Bóg potrafi ponaprawiać te wszystkie – wydawałoby się – beznadziejne sytuacje. Szczególnie jeśli po raz pierwszy odprawiasz te rekolekcje… to norma, że jest czasem trudno, ale jeśli szatan się tobą nie interesuje to dopiero jest powód do zastanowienia się nad sobą i do niepokoju!
… i pamiętaj, że nigdy na ringu życia nie dostaniesz sparingpartnera, z którym nie miałbyś szans… Nie lekceważ przeciwnika, ale nie zapominaj, że Twoja Pani go zdeptała… do Niej się uciekaj w trudnościach, proś bliskich o modlitwę, nie przerywaj rekolekcji!
W 34. dniu tych ćwiczeń duchowych wypowiesz słowa: „oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości Wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia”… czy jesteś gotowy wypowiedzieć je świadomie i z pełną odpowiedzialnością? A jeśli już te słowa wypowiedziałeś, to czemu buntujesz się, gdy ten krzyż staje się twoim udziałem? Jesteś niewolnikiem Jezusa w Maryi tylko w przyjemnych chwilach życia?
Cierpienia nie unikniesz, jest wpisane w ludzką egzystencję, ale od ciebie zależy, jaki owoc ono zrodzi… czy będziesz przeklinać Boga, czy pozwolisz, by twoje cierpienie stało się częścią Krzyża Chrystusa… może Cię powalić, a może zbawić… dwóch łotrów wisiało na krzyżach na Golgocie obok Chrystusa, cierpieli tak samo… Jakże odmiennie potoczyły się ich losy…
Maryjo, pomóż mi dźwigać mój codzienny krzyż! Jest mój, skrojony na miarę, na pewno, więc nie jest dla mnie zbyt ciężki…
I wspieraj mnie, Matko, bym nie dała się wciągnąć w wir zła, jeśli odpłacę złem za zło to polegnę, bo „zło wciąga w swój obłąkańczy wir […], zniszczy nas, bo ma swoje źródło w szatanie.”
Litania do Ducha Św. – można zastąpić krótszą modlitwą, jeśli obowiązki danego dnia nie pozwalają nam na pełny zakres 🙂 Link do modlitwy.
Modlitwa uwielbienia, dziękczynienia, prośby… Amen
PS. Kogo zaintryguje problem zła w świecie i chciałby temat zgłębić to zachęcamy mocno do trzech katechez mistagogicznych (szczególnie polecamy trzecią, choć one się ze sobą wiążą i dobrze odsłuchiwać po kolei):
/ENF/ grafika: JK/
