DZIEŃ 33 – 4.7. ZEWNĘTRZNE ĆWICZENIA W PRZEŻYWANIU DUCHOWOŚCI POŚWIĘCENIA, KOMUNIA Z MARYJĄ I RADY PRAKTYCZNE

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286) lub link.
O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik str. 287) lub link.
W podręczniku strony: 264 – 279. / (*podręcznik montfortański -„Rozważania o przygotowaniu do poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję według wskazówek św. Ludwika Marii Grignion de Montfort” – o. Miljenko Suśac)./

Ci, którzy pragną praktykować to szczególne nabożeństwo, powinni przynajmniej przez dwanaście dni pracować nad tym, by wyzbyć się ducha tego świata, sprzecznego z Duchem Jezusa Chrystusa. Następnie powinni trzy tygodnie poświęcić na napełnić Jezusem Chrystusem przez Najświętszą Dziewicę. My właśnie kończymy te zmagania rekolekcyjne. Dla wielu zapewne nie był to łatwy czas… będziemy wdzięczni, jeśli się podzielicie z nami swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami, owocami. Każde świadectwo buduje tę resztę, która ma mniej odwagi…

Wczoraj pisaliśmy o praktykach wewnętrznych, życiu z/przez/w/dla Maryi… to istota doskonałego nabożeństwa do NMP. Nie wolno nam jednak zaniedbywać znaków i ćwiczeń zewnętrznych, bo one pobudzają nas do tych wewnętrznych. Jesteśmy też cieleśni, pomijanie tego aspektu byłoby nierozsądne.

Praktyki zewnętrzne nas mobilizują, ale też są ogromnych świadectwem dla innych. Jakie wymienia św. Ludwik?

1. Przygotowanie do zawierzenia i złożenie aktu.
2. Odmawianie Małej Koronki do 12 Przywilejów Najświętszej Maryi Panny.
3. Noszenie poświęconego łańcuszka.
4. Szczególne nabożeństwo do tajemnicy wcielenia.
5. Wielkie nabożeństwo do Ave Maria i Różańca.
6. Odmawianie Magnificat.
7. Wzgardzenie światem.

Święty przekazuje nam również swoje rady co do przyjmowania Komunii Świętej, poucza nas, jak wejść w ducha tego sakramentu. Do tego tematu powrócimy po rekolekcjach. Tymczasem teraz rozpoczynamy Nowe Życie. Jedno ćwiczenie – jeden tydzień, powoli, ale konsekwentnie… medytacja, praktyka, Duch Święty pomoże. I być może zajmie ci to resztę życia, ale na to dostałeś ten czas, nie na to, żeby piąty raz pojechać do Ziemi Świętej, choć to też jest piękne. Małymi krokami oczywiście, nie wszystko od razu. Poćwicz jedną rzecz przez miesiąc chociaż raz w ciągu dnia… ale trzeba ruszyć z miejsca… My będziemy pomagać, zaglądaj tu do nas! Moje dziś ma być lepsze od mojego wczoraj.

Te wszystkie praktyki, o których pisze św. Ludwik na końcu Traktatu – zewnętrzne i wewnętrzne – się przenikają i łączą. Ciężko je oddzielić. A Montfort mówi, że „doświadczenie nauczy cię nieskończenie lepiej niż moje słowa”. Jeśli będziesz choć trochę wierny tym praktykom to znajdziesz łaskę, by pójść dalej.

Kiedy Duch Święty zasadził w twojej duszy prawdziwe drzewo życia, jakim jest to nabożeństwo, to dołóż wszelkich starań, by je uprawiać, doglądaj jak dobry ogrodnik, czuwaj, pielęgnuj (kontemplacja), wyrywaj chwasty i ciernie (ewangeliczne wyrzeczenie, umartwienia), przycinaj (usuwaj zbędne przyjemności i próżne zajęcia), odpędzaj szkodniki (miłość własna i umiłowanie wygód niszczą owoce), odganiaj dzikie zwierzęta (grzech), zraszaj (Eucharystia, Komunia Święta, modlitwa), wyzbywaj się lęku, choć to nabożeństwo spotyka się często z niezrozumieniem.

Czy chcesz więcej niż doświadczył sam Ludwik? Pracujmy zatem droga Duszo! Maryja potrzebuje Komandosów, nie popielatych, szarych, którzy nie bardzo wiedzą w którą stronę idą… Potrzebuje żołnierzy zdeterminowanych do walki ze złem, nawet za cenę życia. Nie bój się jednoznaczności, nie bój się zaszufladkowania, nie obawiaj się hejtu, odrzucenia, wyśmiania… „Kto idzie za mną….”

W swoim czasie to drzewo przyniesie owoc obfity! Zawsze przynosi.

Nie traktuj Niewolnictwa Maryjnego jako formy obowiązku, który od 34 dnia trzeba wypełniać do końca swojego życia. Pomyśl raczej o kimś kto Cię kocha, o Maryi. Pomyśl, że Twoja wola może być czasami przeszkodą w drodze do Boga. Maryja w tym momencie, w sposób subtelny i delikatny, pomoże Ci odnaleźć prawidłową drogę i na nią wejść. Przypomina to relacje ojca do dziecka, który czasami musi przytrzymać dziecko za dłoń, kiedy przechodzą przez drogę. Dziecko tego nie rozumie, nie zna zagrożeń. Z czasem jednak samo wyciąga rękę, świadome zagrożenia, o którym mówił ojciec. Tym jest Niewolnictwo Maryjne, jest ufnością Maryi w to, że przeprowadzi Cię przez najniebezpieczniejszą drogę wprost w ramiona Chrystusa. Niewolnictwo Maryjne, to Niewolnictwo z Miłości do Jezusa Chrystusa Syna Bożego w Trójcy Jedynego.

Kiedyś myślałam, że to takie infantylne, powierzać każdą, najbardziej prostą rzecz Maryi… skupiłam się na czynnościach, nie rozpoznając istoty takiego działania. Wydawało mi się, że tracę czas… przecież Ona wie, w końcu oddałam Jej przecież wszystko… dlatego to odrzuciłam jako takie dziecinne. Dziś wiem, że te proste praktyki życia przez / z /dla Maryi, to wyrzekanie się, oddawanie, zapraszanie do do prostych obowiązków, że one powodują we mnie ciągłe jednoczenie z moją Panią, stałą Jej obecność w moim życiu. Pamięć o tym, że Ona obok stoi.

Będziemy do tego wracać, dziś przygotuj się dobrze do zawierzenia/odnowienia/. Odpowiedź sobie na pytania:

1. Czy przerobiłeś rekolekcje 33 dni na tyle dokładnie, na ile się dało w twojej sytuacji życiowej?
2. Czy przeczytałeś Traktat o doskonałym nabożeństwie do NMP?
3. Czy jesteś świadomy zobowiązań, które podejmujesz?

Koniecznie pójdź do spowiedzi, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, w dniu zawierzenia przyjmij Komunię Świętą w intencji oddania się Jezusowi, wybierz ten moment. I pamiętaj, że zawierzenie wiąże się z odpustem zupełnym za ciebie. Wszelkie inne odpusty będą odtąd własnością twojej Pani, Ona będzie nimi dysponować.

Jeśli odnawiasz zawierzenie to zastanów się, czy rzeczywiście wszystko jest Jej? Może trzeba sobie o tym porządnie przypomnieć?

Jeśli nie zawierzasz się z grupą to poszukaj odpowiedniej okazji – np. wystawienie Najświętszego Sakramentu, Msza Święta (po Komunii) – odczytaj akt zawierzenia, od serca, potwierdzając własnym podpisem. Jeśli odnawiasz to ponownie po prostu swoje zobowiązania, odczytując akt z książeczki, lub z naszej strony – link.

Złóż jakąś daninę, jako pokutę – to może być post, jakieś umartwienie, modlitwa, czy jałmużna. To nie musi być nic wielkiego, ale może, jeśli już odnawiasz któryś rok z kolei…Jezus zawsze patrzy na intencję. To może być też jakieś zobowiązanie, np. rezygnacja z kawy w piątki czy codzienna modlitwa różańcowa. To może być akt wyciągniecia ręki do kogoś, z kim jesteś w konflikcie, załatwienie jakies duchowej sprawy, która zalega od miesięcy… ale to może też być dar materialny dla parafii (zawsze w uzgodnienu z lokalnym księdzem proboszczem), danina finansowa na ważny cel… pomyśl o tym wcześniej.

Niech Uroczystość Zwiastowania na zawsze pozostanie w twoim sercu jako dzień wyjątkowy, nie sprzątaj tego dnia, jeśli nie musisz, nie planuj postu, bo to wielka uroczystość. Oddaj chwałę Bogu za to, że wszedł w ludzką naturę, byś ty mógł wejść do Jego Królestwa!

Aktu zawierzenia możesz dokonać indywidualnie czy w grupie, najlepiej w obecności kapłana, ale nie jest to konieczne. Zakup sobie łańcuch niewolnika Maryi – to zewnętrzy znak, który naprawdę dużo mówi… Miej w sercu przeświadczenie, że wiesz co robisz i że tego chcesz… Matka Boża będzie przy tobie.

Chwała Jezusowi w Maryi!
Chwała Maryi w Jezusie!
Chwała Bogu samemu!

Litania do Imienia Jezus – link do modlitwy (podręcznik str. 293).
Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa – link do modlitwy (podręcznik str. 296).

/ENF/
fot. JK,  na podstawie: Chrystus Pantokrator, ikona z klasztoru św. Katarzyny na Górze Synaj/

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *