DZIEŃ 10 – 1.10 WYZWOLENIE SIĘ Z DUCHA TEGO ŚWIATA PRZEZ NAWRÓCENIE

„Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286) lub link.
O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik str. 287) lub link.
W podręczniku strony: 74 – 79 ((*podręcznik montfortański -„Rozważania o przygotowaniu do poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję według wskazówek św. Ludwika Marii Grignion de Montfort” – o. Miljenko Suśac).
Człowiek jest zdolny do wielkich czynów miłości, ale także do wielkich zbrodni. Mamy w sobie taką dwoistość… Nawrócenie to przejęcie z całą otwartością serca wiary w Jezusa Chrystusa i Jego miłości. To zakłada synowskie zaufanie i przylgnięcie do Niego. I to wszystko, po kolei, jest niezbędne:
– wiara,
– wola,
– pokorne i szczere wyznanie grzechów,
– walka i wysiłek w celu wyzwolenia się z ducha tego świata,
– świadectwo o Bogu.
Nawrócenie to nie chwila, to nie jeden czyn czy akt. To proces, który trwa całe życie, w trudach i pokusach, zanim dojdziemy do stanu radosnego przeżywania wiary…. abyście pokój we mnie mieli… a wszystko zaczyna się od wyzbycia się ducha tego świata.
Jesteśmy w dziesiątym dniu… czy coś już rozpoznałeś? Czy coś już ci Duch Święty na tej drodze pokazał? Czy nazwałeś największe przeszkody po imieniu? Duch tego świata to inne spojrzenie na życie i postępowanie, które nie przyjmuje wartości Królestwa Bożego. Co ciebie ogranicza? Dobrobyt? Relacja z kimś? Pieniądze? Kariera? Nazwij to, co w życiu jest dla ciebie najważniejsze… może to Twoje dziecko, które jest dla ciebie całym światem. O co/o kogo boisz się najbardziej? Ks. Dominik Chmielewski mówi, że największy strach to strach przed stratą. Czego straty byś „nie przeżył?” … nazwij to dziś …. i oddaj to Jej!
Szczęśliwi wchodzący do Niej, jak do Arki Noego! My naprawdę możemy schronić się w tej Arce, jaką jest Maryja! Tam Zły nie ma dostępu… i możemy tam zabrać ze sobą to, co dla nas najcenniejsze…
Nasza dusza to czekające na pędzel płótno, cnoty są kolorami, jakie mają uwidocznić jej blask, a kopiowany oryginał to Jezus Chrystus. Aby dobrze namalować trzeba postawić sobie oryginał przed oczy i wciąż na niego spoglądać!
O łaskę żalu możemy prosić, o pomoc w walce z nałogami, złymi skłonnościami też. Ale to ja muszę najpierw powiedzieć, że chcę tego nawrócenia, muszę zobaczyć, że go potrzebuję! Że nie jestem doskonały, bo przecież chodzę w niedzielę do kościoła, odmawiam pacierz, czytam książki religijne… Muszę zobaczyć, że potrzebuję nawrócenia! A potem podać rękę Maryi – kotwicy, która broni nas przed rozbiciem się naszej wspólnej arki na morzu doczesnego życia, gdzie tyle dusz ginie z powodu braku oparcia, braku łodzi ratunkowej.
Uważaj jednak na pozory życia chrześcijańskiego. Dziś religią staje się „dobroludzizm”, ten przynajmniej choć wymaga trochę pracy, ale „tolerancja” już nie. Możesz latami leżeć na kanapie życia i być „tolerancyjnym”. A Jezus prosi, by nieść Ewangelię. Masz demaskować zło, które niszczy życie duchowe twojego brata czy siostry, prowadzi do uśpienia wiary, a następnie jej utraty, a często i do uwikłania się w tak wielkie zło, że wydostanie się z niego zajmuje lata… bo przecież jestem dobrym człowiekiem, dałem na chore dzieci, zrobiłem „szlachetną paczkę”. Super, piękna rzecz!… ale może pamiętając o bliźnim, zapomniałeś o twoim Bogu, bo taki zabiegany jesteś? A komu ty naprawdę dobrze pomożesz bez relacji z Bogiem? Czyją miłość mu zaniesiesz? Bo dobra materialne to nie wszystko. Nigdy aktywizm – nawet najlepszy – nie może się realizować kosztem miejsca dla Boga w moim życiu! Wszystko ma swoje miejsce i swój czas… z łaską Bożą zdążę!!
…. ale do takich rozważań to już potrzebna jest wiedza, często współpraca z innymi, wyjście poza strefę komfortu… czyli wysiłek. Nie wierz jednak w wartości, które nie wymagają wysiłku! Są bezwartościowe.
Najważniejsze: ślepy nie poprowadzi ślepego… MOJE nawrócenie więc najpierw… zacznij dziś.
+++++++
Czy mam świadomość potrzeby nawrócenia? Mówi o tym mocno Środa Popielcowa. Nie masz się z czego nawracać? Będziemy na kolejnym etapie rekolekcji wspólnie prosić, by Duch Święty ci pokazał.
Czy wiem, że bez Maryi mogę nie dać sobie z tym rady? Czy wiem, że moja słabość i wpływy ducha tego świata dość skutecznie wielu z nas odciągają od tej drogi? Kogo trzymasz za rękę na twojej drodze życia? Maryję czy może karte do bankomatu, klucze do nowego auta, umowe na wakacje w ciepłych krajach, awans w pracy? Co?
Litania do Ducha Św. – link do modlitwy (podręcznik str. 288).
/ENF/grafika JK/
