DZIEŃ 16 – 2.4. POZNANIE SAMEGO SIEBIE

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286) lub link.
O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik str. 287) lub link.
W podręczniku strony: 121 – 127. /(*podręcznik montfortański -„Rozważania o przygotowaniu do poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję według wskazówek św. Ludwika Marii Grignion de Montfort” – o. Miljenko Suśac)./
Samoobserwacja… czynność bezcenna… czy moje życie jest splotem okoliczności i mechanicznych reakcji czy może jednak mojej osobowości?
Człowiek wnosi siebie samego w to, co czyni, i w ten sposób mimowolnie się odsłania. Osłania swoje wnętrze, instynkty i skryte myśli. Nawet przez pismo! Ileż można wywnioskować z charakteru pisma!
Moje uczynki są też wyrazem zdolności i talentów, które dał mi Bóg. Mogą one okazać się dobre lub złe. Ale nasze wybory i czyny tylko wtedy wzbogacają naszą istotę, gdy są dokonane z miłością. Jakże więc ważna jest intencja! Żeby miały wartość chrześcijańską w oczach Boga i ludzi trzeba wnieść w nie sporo miłości i służby, samozaparcia i uwielbiania Boga. By się wyzbyć samych siebie trzeba trzymać na uwięzi władze duszy i zmysły ciała. Jeżeli ziarnko pszenicy nie obumrze… nasze nabożeństwa będą bezużyteczne. Te rekolekcje też. Jeżeli moje uczynki skażone są miłością własną i samowolą to Bóg nie przyjmie tej ofiary. W chwili śmierci nasze ręce będą puste.
Maryja oczyszcza nasze uczynki z wszelkiego brudu, ozdabia je swoimi cnotami i zasługami… W Traktacie jest taki fragment, gdy królowa zanosi jabłko – dar wieśniaka – królowi… normalnie to żaden dar, ale na złotej tacy i w rękach królowej? No właśnie…Nie broń się prosić Ją o pośrednictwo! Maryja nic dla siebie nie zostawia… wszystko zanosi Jezusowi. A że on uczynił Ją Szafarką Łask – to może trochę poszaleć :), no właśnie! Maryja nie buduje swojego wizerunku. Gdy chwali Ją Elżbieta, rozpoznając w Niej „Matkę Pana” ta od razu śpiewa Magnificat!
Ludwik mówi w Traktacie – jeśli byłeś choć trochę wierny praktykowaniu tego nabożeństwa… (doskonałe nabożeństwo do NMP – po zawierzeniu, będziemy je wspólnie praktykować )…choć trochę… znajdziesz tyle bogactwa i łask, aż się zadziwisz! Zadziwisz się, cóż to oznacza obecność Maryi w Twoim sercu! Wystarczy spojrzeć na scenę Nawiedzenia (i teraz parafrazujemy ojca Nikolę:) – tu Maryja jest na zewnątrz, a Elżbieta zaczyna prorokować! Bo skąd niby na wejście wiedziała, że Maryja jest w ciąży? A gdy Elżbieta wielbi Maryję, błogosławiona jesteś, że uwierzyłaś, ta zaczyna uwielbiać Boga! Natychmiast! Maryja nie zostawia tej chwały dla siebie! Nie musimy się obawiać, że czcząc Maryję, ujmujemy czci w jakikolwiek sposób Panu Jezusowi – i tak wszystko trafia do Niego!
A teraz wyobraź sobie, że Maryja nie jest na zewnątrz, nie stoi obok, jak obok Elżbiety, ale jest w tobie, w twoim sercu… Jakie cuda muszą się tam dziać! Wierny choć trochę… Prorokuj! Uwielbiaj! Śpiewaj pieśni chwały! Choć troche!
Czy na pewno moje super dobre uczynki robię na chwałę Bożą? Intencja… istota… co mnie popycha np. do przygotowania nabożeństwa? Wynagrodzenie Matce Bożej ? Otarcie Jej łez? A może to po prostu fajny event? Pokażemy się, pośpiewamy do mikrofonu… potem zbierzemy pochwały (oby!)… co jest moją intencją? Co mnie motywuje do działania? Temat bardzo trudny, ale trzeba go mieć zawsze z tyłu głowy…
Panie, pomóż mi poznać siebie!
+++++++++
Litania do Ducha Św. – link do modlitwy (podręcznik str. 288).
Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny – link do modlitwy (podręcznik str. 291).
/ENF/Grafika JK/
