DZIEŃ 31 – 4.5. POŚWIĘCENIE SIĘ JEZUSOWI PRZEZ MARYJĘ

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286) lub link.
O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik str. 287) lub link.
W podręczniku strony: 243 – 251./ (*podręcznik montfortański -„Rozważania o przygotowaniu do poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję według wskazówek św. Ludwika Marii Grignion de Montfort” – o. Miljenko Suśac)./
Zawierzenie się Jezusowi przez ręce Maryi to oddanie się w świętą niewolę miłości. W świecie, który stawia wolność ponad wszystko, słowo „niewola” brzmi radykalnie. A jednak to właśnie ta niewola, o której mówi święty Ludwik, jest drogą do prawdziwej wolności – nie tej powierzchownej, ale głębokiej, wypływającej z przynależności do Boga. To dobrowolne, świadome oddanie wszystkiego Temu, który oddał się pierwszy. Traktat świętego Ludwika nie jest tylko teorią – to szkoła duchowego wzrostu. Święty Ludwik przyznaje, że mimo ogromu przeczytanych książek, żadna droga nie poruszyła go tak głęboko. Żadna nie doprowadziła duszy do Boga tak skutecznie, ani nie uwolniła jej tak całkowicie od niej samej. Pisze: „Wybrana duszo, to jest tajemnica, którą odsłonił mi Najświętszy Bóg, a której nie znalazłem w żadnej książce, starej czy nowej. Powierzam ją tobie przez Ducha Świętego.”
Święty Ludwik posługuje się różnymi określeniami tego oddania – niewolnictwo miłości, niewolnictwo Jezusa w Maryi – ale podkreśla, że to tylko język, próba uchwycenia duchowej rzeczywistości. W czasach pychy i niezrozumienia, gdy niektóre dusze zarzucają, że mówienie o zawierzeniu Maryi ujmuje coś Jezusowi, radzi mówić o „zawierzeniu Jezusowi przez Maryję”. Nie dla uniknięcia prawdy, ale by nie dawać powodu do zgorszenia. My wiemy, że niczego Maryi nie oddaje się docelowo – wszystko przez Nią trafia przecież do Jezusa! To On jest celem, centrum i sensem tej drogi. Maryja nie zatrzymuje – prowadzi. Zawierzenie nie zatrzymuje się na Niej – prowadzi do całkowitego zjednoczenia z Jezusem. Ona, jako Matka, uczy, formuje, kształtuje, a jako drzewo życia – wydaje owoc: Jezusa Chrystusa. Ty też możesz być takim owocem!
To zawierzenie jest też odnową chrztu – najgłębszą, jaką dusza może przeżyć. W chrzcie świętym wyrzekamy się szatana, jego pychy i kłamstw, i zostajemy zanurzeni w Jezusie. Stajemy się dziećmi Ojca, członkami Kościoła, uczestnikami życia Trójcy. Ale czy pamiętasz, kiedy zostałeś ochrzczony? Czy znasz datę swojego chrztu? To przecież początek twojego życia w łasce – początek wszystkiego. Warto świętować ten dzień. Tak samo jak dzień zawierzenia. Bo to są najważniejsze daty – nie te z kalendarza, ale te z serca. Zastanów się: czy codziennie żyjesz tym, co w twoim imieniu wyznali rodzice i chrzestni, do czego się zobowiązali? Czy Twoje życie rzeczywiście wypływa z decyzji: wyrzekam się szatana i wszystkiego, co mnie oddziela od Boga? Ilu dziś naprawdę żyje jak ochrzczeni? Ilu rzeczywiście żyje jak oddani Bogu? Święty Ludwik przypomina, że wszyscy święci i kanoniści są zgodni: chrzest to największe wydarzenie w życiu człowieka. Ale kto go dziś traktuje z taką powagą?
Zawierzenie nie jest tylko aktem jednorazowym. To codzienna decyzja. Praca, cisza, modlitwa, ofiara. To wybór, by Jezus był w centrum, a Maryja prowadziła do Niego. To również walka – o pamięć, o czystość serca, o wierność. Czasem przychodzi zniechęcenie, że tyle już za nami, a wciąż tyle nieprzepracowanego. Ale przecież nie idziesz sam. Ile razy powtarzasz: „Jezu, całą noc pracowaliśmy i nic żeśmy nie ułowili”? A Jezus odpowiada: „Pracowaliście dużo, a zarobiliście mało.” On wie, kiedy jest czas plonów. On nie przyszedł niszczyć twojej pracy – On chce nadać jej sens i kierunek.
Święty Ludwik pisze: „Święci formują się w Maryi”, bo Ona jest doskonałą formą Boga. Jeśli dasz się stopić i wlać w tę formę, staniesz się podobny do Syna. Bez Maryi jesteś jak rzeźbiarz, który sam próbuje ulepszać siebie – a to trwa, boli, często prowadzi do frustracji. Ale jeśli pozwolisz Maryi działać, Ona nada ci formę Jezusa… delikatnie, cierpliwie, skutecznie. Czy rzeczywiście oddajesz Jej wszystko? Czy twoja modlitwa wypływa z tęsknoty? Czy czujesz głód Eucharystii, gdy nie karmisz się Ciałem Pańskim? Czy widzisz zmiany w swoim sercu, czy dusza dojrzewa? Czy coś jeszcze w tobie opiera się zawierzeniu? Może trzymasz w dłoni młotek i dłuto – własne plany, kontrolę, potrzebę zabezpieczenia – i nie chcesz go oddać. A przecież tylko to, co się stopiło, może zostać wlane do formy. Poproś Maryję, by pokazała Ci, co jeszcze w tobie nie należy do Niej. Patrz na Jej życie. Ona wszystko oddała Ojcu. Z całym bólem, z całą ciszą, z pełnym zaufaniem. I to Ona prowadzi Cię przed lustro, by powiedzieć: „Patrz – tak chce Cię widzieć Jezus.”
Czy się boisz, że Ci coś zabierze? Przecież nie odbiera. Ona przemienia. Wszystko, co Jej powierzysz, stanie się piękniejsze. Jak koszula oddana krawcowi – dopiero przerobiona naprawdę pasuje. Twoje życie też nabiera kształtu dopiero w Jej dłoniach. Ale zawierzenie to nie tylko walka. To także radość. Bo jesteś cudownym stworzeniem Boga Ojca. Stworzonym z miłości i do miłości. Masz prawo cieszyć się tym, co Cię otacza – choć nic nie jest Twoje, Bóg dzieli się z Tobą całym stworzeniem. I choć jesteś piękny już teraz – stajesz się jeszcze piękniejszy, kiedy upodabniasz się do Jego Syna. Bo właśnie zjednoczenie z Jezusem jest celem każdego ochrzczonego.
https://youtube.com/watch?v=xFKvV6iqRGc%3Fsi%3DOsIFeM4CbWBmECew
++++++++++
Ustal dziś datę twojego chrztu świętego, jeśli nie pamiętasz… może zechcesz pomodlić się za twoich rodziców i chrzestnych, za kapłana, który udzielił ci tego sakramentu.
Czy dziś osobiście powtórzyłbyś słowa, które wówczas w twoim imieniu zostały wypowiedziane? Spróbuj. Odnów swoje przyrzeczenia chrzecielne. Wyznaj wiarę i wyrzeknij się szatana.
Litania do Ducha Św. – link do modlitwy (podręcznik str. 288).
Litania do Imienia Jezus – link do modlitwy (podręcznik str. 293).
Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa – link do modlitwy (podręcznik str. 296).
/AB/ /grafika JK, na podstawie: Chrystus Pantokrator, ikona z klasztoru św. Katarzyny na Górze Synaj/
