|

NIEPOKALANIE POCZĘTA

Ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym poczęciu NMP, jak i dogmatu o Wniebowzięciu, zostało proklamowane późno, a jego akceptacja w Kościele poprzedzona była wielowiekową dyskusją teologiczną. Więszkość z nas zapewne wie, że nie chodzi tu o poczęcie Jezusa w łonie Najświętszej Maryi Panny, ale o poczęcie Jej osoby na dziewięć miesięcy przed Jej narodzeniem. Stąd Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny świętujemy 8 grudnia, narodziny Matki Bożej 8 września… a narodziny Naszego Pana Jezusa to już zupełnie inna historia:)

Dlaczego ogłoszenie tego dogmatu jest tak ważne i jakie treści niesie ze sobą? Oddajmy głos ks. prof. dr hab, Andrzejowi A. Napiórkowskiemu, wybitnemu mariologowi ze zgromadzenia ojców paulinów.

„Rozwój nauki i pogłębianie się wiary w niepokalane poczęcie Najświętszej Maryi Panny jest przykładem ewolucji dogmatu w oparciu o globalną intuicję wiary Ludu Bożego. /…/ W Kościele zachodnim istniało wiele czynników hamujących rozwój doktryny o niepokalanym poczęciu, np. kontrowersja pelagiańska. Pelagiusz (ok. 460 – ok. 435) przedstawiał świętość Maryi jako owoc jedynie ludzkiego wysiłku. Augustyn przypisywał natomiast osobistą świętość Maryi działaniu Bożemu i traktował ją jako przywilej związany z Bożym macierzyństwem. Innym elementem hamującym była augustyńska wizja grzechu pierworodnego jako dziedziczonego na podstawie faktu przekazywania życia.”

„Jak Maryja, która została poczęta i przyszła na świat według zwykłych prawideł ludzkiej kondycji, mogła nie podlegać choćby przez chwilę grzechowi, będącemu właściwością rodzaju ludzkiego? Jeśli była Ona człowiekiem (a przecież była), to nie mogła przyjść na świat wolna od zmazy pierworodnej. Problemem nie było przyjęcie uświęcenia Maryi, tak jak to sugeruje Pismo Święte o Janie Chrzcicielu, w łonie matki, zaraz po poczęciu, gdyż wtedy istniałby pewien czas, w którym Maryja byłaby objęta grzechem pierworodnym, a później odkupiona tak jak wszyscy ludzie.

Wyjęcie choćby jednego człowieka spod prawa grzechu zdawało się zaprzeczać powszechnemu przekonaniu Pisma Świętego i Kościoła, że wszyscy są grzesznikami, a więc wszyscy potrzebują odkupienia. /…/

Trudność tę rozwiązał pod koniec XIII wieku genialny szkocki filozof i teolog, Jan Duns, zauważając, że Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego właśnie przez łaskę Odkupiciela. Jak wszyscy ludzie potrzebują Pośrednika, aby odpuszczono im wcześniej zaciągnięty grzech (dzieje się to w sakramencie chrztu), tak Maryja w jeszcze większym stopniu potrzebowała tegoż Pośrednika, aby Ją uchronił przed zaciągnięciem grzechu (w pierwszym momencie Jej istnienia). Po śmierci Jana Dunsa Szkota wybuchła w Kościele ostra dyskusja teologiczna na ten temat. Przeciw doktrynie o niepokalanym poczęciu wypowiadali się zdecydowanie teologowie zakonu dominikańskiego, zwłaszcza odkąd św. Tomasz został kanonizowany (1323). Obrońcami zaś tej nauki stali się uczniowie św. Franciszka – stąd tezę tę zaczęto nazywać franciszkańską. W miarę upływu wieków coraz bardziej przeważała opinia uznająca niepokalane poczęcie za dogmat wiary.

Stopniowo włączał się do dyskusji także Urząd Nauczycielski Kościoła. /…/ W 1617 roku Paweł V (1552–1621) zabronił publicznych wystąpień przeciw nauce o niepokalanym poczęciu, choć równocześnie nie odrzucał opinii przeciwnej. Papież Grzegorz XV (1554–1623) nadał temu zakazowi ostrzejszą formę, zalecając dominikanom studia nad tą kwestią. Z kolei Aleksander VII (1599–1667) w bulli Sollicitudo Omnium Ecclesiarum z roku 1661 wyjaśniał, że „starożytna jest pobożna postawa chrześcijan” wobec niepokalanego poczęcia Dziewicy Maryi.

Dogmatycznego ogłoszenia prawdy wiary o niepokalanym poczęciu dokonał papież Pius IX bullą Ineffabilis Deus w 1854 roku. Przedtem zwrócił się do biskupów świata z zapytaniem, z jaką czcią duchowieństwo i wierni odnoszą się do niepokalanego poczęcia Maryi i jakie jest zdanie biskupów na temat projektu ogłoszenia dogmatu. Zdecydowana większość opowiedziała się za definicją dogmatyczną, jakkolwiek biskupi z obszaru języka niemieckiego odnieśli się do niej negatywnie. Rezerwę wykazali również teologowie rzymscy.  /…/

Nawiązująca w licznych sformułowaniach do dokumentu papieża Aleksandra VII definicja niepokalanego poczęcia brzmi:

Na chwalę Świętej i niepodzielnej Trójcy, na cześć i uwielbienie Bożej Rodzicielki, dla wywyższenie wiary katolickiej i rozkrzewienia religii chrześcijańskiej, powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietkniętą od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.

W uzasadnieniu dogmatu bulla Ineffabilis Deus powołuje się przede wszystkim na tzw. fakt Kościoła, który powszechnie uznaje tajemnicę niepokalanego poczęcia Maryi i czyni ją przedmiotem czci wiernych, o czym świadczy szeroko rozpowszechnione w Kościele święto./…/”

Ciężko jest zrozumieć przywilej niepokalanego poczęcia  bez wiedzy na temat istoty grzechu pierworodnego. „Nauka o grzechu pierworodnym polega na twierdzeniu, że człowiek przez fakt swojej przynależności do rodzaju ludzkiego, a więc w samym momencie stania się człowiekiem, wchodzi w związek z winą, mającą charakter społeczny, i ponosi jej konsekwencje, mimo że osobiście nie jest za ten stan odpowiedzialny. Przyjęcie natury ludzkiej jest jednoznaczne z obarczeniem grzechem pierworodnym. Dlatego człowiek ma faktyczny udział w „ogólnej tendencji” do grzechu i ją pogłębia przez osobistą winę. Grzech powiększa więc stale swój potencjał w świecie i nikt z ludzi nie jest w stanie tej sytuacji przezwyciężyć. Konieczne jest wyzwolenie pochodzące z zewnątrz, a więc odkupienie człowieka przez Boga./…/

Skoro Maryja jest w pełni człowiekiem, to również i Ona podlega powszechnemu prawu, które stawia każdego z nas wobec konieczności odkupienia. Niezależnie od wielkości powołania Maryi, Jej niezwykłej roli w historii zbawienia, jest Ona zasadniczo – jak to formułuje Konstytucja o Kościele – „w rodzie Adama złączona ze wszystkimi ludźmi, którzy mają dostąpić zbawienia”. Maryja potrzebuje więc odkupienia tak jak każdy człowiek. Została jednak odkupiona w sposób uprzedzający, tak że ani przez chwilę swej ludzkiej egzystencji nie pozostawała pod wpływem grzechu.

Nie można odrywać daru pełnej świętości Maryi od tajemnicy Bożego macierzyństwa. Bóg jest świętością absolutną, Tym, do którego można się zbliżyć w świętości, a równocześnie Tym, który przekazuje świętość zbliżającym się do Niego. Maryja przez zrodzenie Chrystusa weszła w najściślejsze powiązanie z Bogiem, jakie tylko jest dla człowieka możliwe. Dlatego też została obdarzona doskonałą pełnią świętości od samego początku istnienia.

Czy jednak nie byłoby wystarczające, gdyby Maryja została odkupiona tak jak inni ludzie, w konkretnym momencie swojego życia, np. podczas zwiastowania? Wydaje się, że nie. Grzech jest w swojej istocie sprzeniewierzeniem się człowieka Bogu i stawianiem własnej woli przed wolą Boga. Świętość człowieka polega zaś na całkowitej zgodności ludzkiej woli z wolą Boga. Grzech krępuje ludzką wolność, która potrzebna jest do przyjęcia daru Bożego. Tylko pod wpływem łaski może człowiek rozwinąć w pełni swą wolność, aby przyjąć z całym oddaniem dar Przenajświętszej Trójcy. Potrzeba więc było, aby Bóg przez swoją łaskę zerwał wszelki, nawet najmniejszy związek z grzechem u Matki swojego Syna. Dla Matki Odkupiciela odkupienie było od początku całkowite i pełne. Zachowanie od grzechu pierworodnego (a nie wyzwolenie od niego!) jest więc wewnętrzną konsekwencją wyboru Maryi na Matkę Jezusa.

Z tajemnicy uprzedzającego odkupienia Maryi płyną ważne wnioski dla chrześcijańskiej antropologii. Dogmat niepokalanego poczęcia ma znaczenie soteriologiczne również w odniesieniu do każdej osoby ludzkiej. Ukazuje ją mianowicie taką, jaką Bóg pragnie ją mieć według swojego początkowego planu. Wybrał nas bowiem, jak mówi List do Efezjan, „abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem” (Ef 1, 4). Maryja cieszy się wolnością od jakiegokolwiek grzechu od samego początku swego istnienia nie tylko ze względu na swego Syna, lecz także ze względu na całą ludzkość powołaną do zbawienia./…/

…Maryja cieszy się od pierwszego momentu swojego istnienia tą wspólnotą życia z Bogiem, której każdy chrześcijanin dostępuje w chwili przyjęcia chrztu. Niepokalane poczęcie ukazuje faktyczną zbieżność pomiędzy stworzeniem i odkupieniem. Pełne odkupienie od pierwszego momentu ludzkiej egzystencji oznacza historyczne zrośnięcie się rozdartej rzeczywistości świata i człowieka. Maryja jest pierwszą przedstawicielką nowej ludzkości, będącej odtworzeniem ludzkości spod znaku stwórczego planu Boga. Staje się w ten sposób znakiem eschatologicznym dla przyszłych pokoleń.

Dogmat niepokalanego poczęcia ugruntowuje więc niezwykłą rolę Maryi w społeczności Kościoła. W Maryi – jako nowej Ewie – dokonała się realizacja absolutnego prymatu łaski nad bezgrzesznością Ludu Bożego. Moc łaski nabrała w Niej absolutnej pewności. W tajemnicy niepokalanego poczęcia objawiła się Maryja jako nowa Ewa i archetyp Kościoła, poświadczając nade wszystko wyższość i pełnię łaski, a nie ludzką niezależność, samodzielność czy osiąganie świętości.”

/Powyższe cytaty i rozważania pochodzą z książki „Maryja jest piękna. Zarys mariologii i maryjności” ojca Andrzeja Napiórkowskiego OSPPE, którą serdecznie polecamy wszystkim czcicielom Matki Bożej, tym bardziej, że na rynku wydawniczym pojawiło się nakładem Wydawnictwa Paulinianum w 2020 r. wydanie II poprawione i uzupełnione. powyższe cytaty pochodzą z wydania I, stąd mogą pojawieć się pewne drobne różnice w treści/.

fot. gorki.michalici.pl

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *