CZĘŚĆ 5
Czy wiesz, że… z życia świętego Ludwika de Montfort. Cz. 5.
Od dzieciństwa Ludwik odczuwał głęboką miłość do Matki Jezusa i trafił do miasta, które przyznało Matce Bożej honorowy tytuł Najwyższej Pani Rennes. Obok miejsca zamieszkania (a mieszkał u wujka, ks. Alana) przy kościele parafialnym pod wezwaniem Zbawiciela, była kaplica matki Bożej Cudownej, ale szczególnie lubił modlić się w kaplicy Matki Bożej Pokoju u ojców karmelitów.
Ojcowie jezuici w kolegiach propagowali Sodalicję Mariańską. W wieku 16 lat Ludwik wstąpił do Sodalicji Mariańskiej w Kolegium św. Tomasza. Jego przyjaciel Jan Chrzciciel Blain pisał: „Wszyscy wiedzieli, że Maryję wzywał jako swoją dobrą Matkę, ale nie wszyscy wiedzieli, że od swojej młodości uciekał się do Niej z dziecięcą prostotą, powierzając Jej wszystkie swoje potrzeby: doczesne i duchowe. Kiedy jako młody chłopak Grignion stał przed obrazem Maryi, wyglądał tak, jakby nikogo już nie poznawał. Do Niej się uciekał z wielką ufnością i Jej się trzymał, by zostać wysłuchanym. Nigdy się nie niepokoił, nie wątpił, nie wahał. Według niego wszystko było rozwiązane już po tym, jak poprosił o to swoją dobrą Matkę”
/ENF, na podstawie o. Miljenko Susac SMM „Życie św. Ludwika Marii de Montfort”/ENF/
fot. : Matka Boża Królowa Pokoju Holyart.pl

