KU ZAWIERZENIU JEZUSOWI PRZEZ RĘCE MARYI

część 1:

część 2:

część 3:

Warto w tym tygodniu odpowiedzieć sobie na pytania:

1. Kim jest dla mnie Maryja?

2. Czy jest obecna w moim życiu – w jakich sytuacjach sobie o niej przypominam?

3. Dlaczego chcę z Nią iść do zbawienia? Co mnie do niej pociąga?

/ENF/

/grafia źródło: Wydawnictwo WAM/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 20 – wtorek 11.03 – 3.1. Umiłowana Córka Boga Ojca

Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286)

O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik 287)

strony str. 152 – 157 z podręcznika o. Miljenko Suśac

Bóg, który jest Wszechmogący i pełen miłości, od samego początku miał plan, który przekraczał ludzkie rozumienie. Chciał zbawić człowieka, który oddalił się przez grzech, ale nie poprzez potęgę i siłę – lecz przez miłość i pokorę. Przez tysiące lat patriarchowie i prorocy czekali na wypełnienie tej obietnicy. Od czasów Adama, przez Abrahama, Mojżesza i Dawida, cały lud Boży wzywał Zbawiciela, pragnąc Jego przyjścia. I nadszedł ten czas. Bóg, z radością większą niż przy stworzeniu świata, ukształtował w łonie Anny Maryję – nową Arkę Przymierza, świątynię Boga. Strumień Jego nieskończonej miłości, który wydawał się zatrzymany przez grzech człowieka, teraz wylał się w sercu Maryi. I oto nadeszła ta chwila – przychodzi anioł i wypowiada niezwykłe słowa: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą” (Łk 1,26-28). To słowa, które wybrzmiały w całym niebie. Bóg wybrał Maryję, przygotował Ją na to od wieków. Maryja, choć zaskoczona, nie pyta o siebie. Wie, że wszystko, co pochodzi od Boga, jest dobre. Jej odpowiedź to pełne zaufania „Fiat” – Niech mi się stanie według słowa Twego!

Święty Ludwik de Montfort podkreśla, że Bóg nie potrzebował Maryi do spełnienia swojego planu, ale wybrał, aby największe dzieła działy się właśnie przez Nią. Święty Augustyn mówi wręcz, że świat nie był godzien otrzymać Syna Bożego bezpośrednio z rąk Ojca, dlatego dał Go przez Maryję. To właśnie Maryja jako pierwsza oddała chwałę Jezusowi. Jej serce wyśpiewało Magnificat: „Wielbi dusza moja Pana!” Ona zawsze prowadzi do Boga. Gdy wielbisz Maryję, Ona wskazuje na Boga. Gdy kochasz Maryję, Ona oddaje Twoją miłość Bogu Ojcu.

Każdy chrześcijanin jest powołany, by stać się dzieckiem Bożym w Chrystusie. Ale Bóg dał nam wzór – Maryję, swoją umiłowaną Córkę, w której odbija się piękno Jego miłości. Maryja nigdy nie zgrzeszyła, nigdy nie sprzeciwiła się woli Bożej. Jest dla nas wzorem pokory, zaufania i miłości. A my? Często wątpimy, zamykamy się, stawiamy siebie na pierwszym miejscu. Bóg daje Ci przykład w Maryi. Chce, abyś Ją naśladował – nie dla Jej chwały, ale dla Twojego zbawienia. Spójrz, jak wielką miłość Bóg objawił przez Maryję. Czy gdziekolwiek w literaturze, w poezji, znajdziesz piękniejszy przykład czystej miłości niż relacja Boga i Maryi? „Córka królewska w całej pełni chwały, jaśniejąca jak księżyc, otoczona wonią mirry i kadzidła” – tak można Ją opisać.

Bóg miał plan. Plan, który powstał z miłości do Ciebie. To przez Maryję dał Ci Jezusa – nie po to, byś tylko o tym wiedział, ale abyś Go przyjął, pokochał i naśladował, i pokazuje ci drogę, jak tego dokonać. Maryja jest źródłem wszelkich łask. Bóg dał Jej wszystko, co najlepsze, bo przez Nią chce dawać to także Tobie. A Jezus? On kocha Maryję tak bardzo, że nie może Jej niczego odmówić. Teraz wybór należy do Ciebie. Maryja sama Cię wybrała – to nie przypadek, że czytasz te słowa, że podejmujesz to zawierzenie. Nie zaprzepaść tego. Każdy grzech oddala Cię od tej miłości. Ale Maryja jest Matką Miłosierdzia – Ona poprowadzi Cię do Jezusa, jeśli tylko Jej na to pozwolisz, niezaleznie od twojej aktualnej kondycji duchowej. Bóg stworzył Cię na swój obraz. Dał Ci Maryję jako wzór. A Maryja prowadzi Cię do Jezusa. A Jezus prowadzi Cię do Boga Ojca. Wszystko jest już przygotowane. Teraz decyzja należy do Ciebie. Otwórz serce na Maryję. Otwórz serce na Boga. „Kołaczcie, a otworzą Wam.”

+++++++++++

Litania do Ducha Świętego

Różaniec – jedna część (5 dziesiątek) – jeśli do tej pory nie było to twoim zwyczajem

Modlitwa wiernego niewolnika Maryi – w naszym podręczniku str. 303 – umieścimy też w komentarzu

…. zmów tyle, ile dasz radę z przeznaczonych na dziś modlitw.

/AB/

/Grafika JK, na podstawie: Matka Boża Dobrej Rady, Pasquale/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 21. – środa 12.03. 3.2 Maryja, Matka Jezusa Chrystusa Syna Bożego.

W imię Ojca…

Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286)

O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik 287)

Podręcznik str. 157 – 163

Boże macierzyństwo to największy przywilej Maryi. Pierwszy maryjny dogmat Kościoła – rok 431. Efez. Theotokos. Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki obchodzimy 1 stycznia.

Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny! Świat ich nie zna, bo nie jest do tego zdolny. Odkrywam Maryję od wielu lat… i ciągle tak wielu rzeczy nie wiem. Z jednej strony Jej bliskość z obecnym w Jej łonie Jezusem… z drugiej strony chyba Jej świat nie różnił się aż tak bardzo od mojego… ? Czy miała łatwej? Apokryfy mówią, że nie bardzo… tak w sumie to chowała dziwne dziecko, jakieś takie inne i zapewne rzucało się to w oczy… 🙂Bo inność rzuca się w oczy… W dwunastym roku życia „poszło w długą”… w mieście, do którego zjechały tysiące obcych ludzi (a niewolnictwo kwitło!)… i jeszcze się dziwiło, czemu oni się dziwią? A potem nie raz brano Go za wariata – od zmysłów odszedł! Chciano zrzucić ze skały… Nie wiem, czy fajnie było być mamą takiego no trochę jednak odmieńca…? co by nie mówić…

On żył 30 lat poddany Jej, Ona w tym czasie przeszła autentyczną drogę dojrzewania w wierze. Wychowywali się nawzajem. On stawiał poprzeczkę bardzo wysoko… miała akceptować, rozważać, zachowywać w sercu… nie musiała wszystkiego rozumieć od razu. Ile widziała z Jego blasku? Nie wiemy…. Bibliści nie są tu zgodni. Podążała przez swoje życie w pielgrzymce wiary (Jan Paweł II) i tego mamy się od Niej uczyć… krok po kroczku. Duch Święty nie powiesi mi na lodówce planu mojego zbawienia i nie przypnie magnesami… A ja nie będę odkreślać zaliczonych poziomów, widząc rozpiskę do dnia śmierci. To jest bowiem Wędrówka Wiary. Izraelici wchodząc w Morze Czerwone nie mieli śwuateł z dronów, widzieli na jeden krok… Gdy go zrobili, zobaczyli kolejny metr… Wędrówka Wiary.

Ja też wiele rzeczy nie ogarniam moim umysłem… jedyne co muszę, to ufać i żyć w Jej cieniu… może jak Jezus lat trzydzieści, a może sześćdziesiąt! Rozważać w sercu, wyciągać wnioski, jak maleńkie dziecko uczyć się od Niej chodzić, naśladować jej mowę, gesty, uśmiech, Jej cnoty – to tyle, co „żyć z Maryją” – mieć Ją przed oczami, jej mądrość, wiarę, roztropność, pokorę, łagodność, cierpliwość… Jej ducha służby, jej opiekuńczość, uniżoność, pracowitość… Uczyć się przez naśladowanie i pytanie: jak Ona by to zrobiła? Co Ona by powiedziała?

Jezus był od Niej całkowicie zależny przez trzydzieści lat… a ja się boję uzależnić… bo może akurat mi coś zabierze? Coś ważnego… mój piękny dom, moją fajną pracę, moje dziecko wybierze trudną dla mnie drogę życia, a nie daj Boże zachoruje… lęk… który dokładnie pokazuje ten mój kawałek ducha tego świata. A potrafisz sam się zabezpieczyć ? Żeby dziecko nigdy nie zachorowało? Żebyś nigdy pracy nie stracił? Naprawdę zależy to od ciebie? Cokolwiek z tych ziemskich rzeczy?

Kana Galilejska. Pierwszy cud natury przez Maryję. Potem już poleciało… jesteś w stanie przypomnieć sobie jakieś cuda w swoim życiu? Widzisz Ją tam? W tych miejscach, w tych sytuacjach? Może dopiero dziś po raz pierwszy… A może to właśnie jest pokora, że przyjmę łaski od Niej – Człowieka… kanał łask… Ujmuje mi, że od Niej? Może tak to właśnie Bóg wymyślił, by nas nauczyć pokory?

Jezusa dobrze wychowała, wypełnił po mistrzowsku swoją misję. Ma dobre referencje.🙂 Mogę bez obaw pozwolić Jej wychowywać mnie i moje dziecko… Nawet jeśli potrzebuje na mnie jeszcze kolejnych 30 lat… niech sama decyduje, kiedy wypuścić mnie z domu😊

+++++++

Litania do Ducha Świętego

Różaniec – jedna część

Modlitwa wiernego niewolnika Maryi

/ENF/

/Grafika JK, na podstawie: Matka Boża Dobrej Rady, Pasquale Serullo/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 22 – czwartek 13.03. 3.3. Maryja Oblubienica Ducha Świętego

W imię Ojca…

Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286)

O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik 287)

Podręcznik str.163 – 170.

Nie ma duchowości, która poradziłaby sobie bez Ducha Świętego. Kiedy Bóg posyła Syna, posyła Ducha Świętego, ich misja jest niepodzielna. Nie ma też Kościoła bez Ducha Świętego. Tak jak cała Trójca uczestniczyła w misji Wcielenia, tak i codziennie uczestniczy w misji Kościoła.

Syn Boży wcielił się za sprawą Ducha Świętego. Za sprawą Ducha Świętego Maryja poczęła Boga – Człowieka… aktywnie współpracowała z Duchem Świętym. I ta misja trwać będzie do końca świata. Maryja jest ściśle zjednoczona z Duchem Świętym… Pamiętacie, jak przedstawia się w Lourdes? Jestem Niepokalane Poczęcie… to imię Ducha Świętego! Ludwik jeszcze nie znał tych objawień, a już to wszystko tak pięknie opisał!

Fragment ważny, choć może i trochę trudny: „W Niej i przez Nią ukształtowałeś Głowę wybranych – Chrystusa. A więc z Nią i w Niej zechciej kształtować członki.” My jesteśmy członkami Kościoła, członkami Chrystusa… Czy może być głowa bez członków, albo członki bez głowy?

Maryja Szafarka Łask – to nam dobrze obrazują objawienie przy Rue de Bac w Paryżu. Cudowny Medalik i Maryja z której pierścieni wychodzą łaski… Ona nie jest źródłem tych łask a szafarką. Źródłem jest Bóg i Maryja niczego sobie nie przypisuje… ale ma te pierścienie od swojego Syna i rozdaje, komu chce, jak chce, kiedy chce…

Maryja to wzór współpracy z Duchem Świętym, ale i i Matka wierzących – jeśli się Jej oddamy to Duch Święty będzie mógł dokonać w nas wielkich dzieł! To przymierze miedzy Maryją a Duchem Świętym przyniesie wówczas niebywałe owoce! Maryja będzie działać w Twojej duszy, nawet jeśli tego nie będziesz świadomy. Będzie następować przemiana wewnętrzna – będziesz się upodabniać do Maryi… Ale pamiętaj, że Ona współpracowała z Duchem Świętym, współpracuj więc i Ty!

Tych, którzy się Jej poświęcają, może prowadzić tą samą drogą, czyniąc ich współuczestnikami swoich cnót. W ten sposób w duszy tworzy się niezbędne usposobienie i stan , który nie stwarza oporu życiodajnemu działaniu Ducha Świętego. Maryja ma po prostu przestrzeń do działania, jeśłi jesteś Jej własnością! A Duch Święty pragnie odnaleźć Maryję w Tobie, a jak odnajdzie (w wierze, w pokorze, umartwieniu, modlitwie, miłosierdziu, nadziei…) to sam udzieli ci się mocno, ale nie każdemu jednakowa, św. Ludwik pisze, że w takim wymiarze, w jakim ty dasz miejsce w swoim wnętrzu Jego Oblubienicy.

Maryja jest tylko pokorną służebnicą Pańską (w oryginale jest słowo „niewolnica”). Nie może nic dodać Duchowi Świętemu, ani też mu ująć chwały. Ona po prostu genialnie współpracuje z Trójca Przenajświętszą!

Duchu Święty, prowadź mnie tak, jak prowadziłeś Maryję, ku zjednoczeniu, wbrew modom, otwieraj moje uszy i oczy, bym potrafiła odrzuć fałszywe „dobra” , fałszywą naukę, fałszywy świat. Wesprzyj moją niemoc, powstrzymaj moją niestałość, udziel mi swojej mądrości, wzbudź we mnie niezgodę na moje grzechy, pozwól dobrze poznać siebie, bym zobaczyła, co w moim życiu wymaga naprawy. Pragnę dziś do Boga powiedzieć: „Ty nie chcesz sprzeciwiać się mojej złej woli i dlatego muszę bać się mojej wolności”.

+++++++++++++

Czy masz relację z Duchem Świętym? Zauważasz Jego istenie i dziłnie? Jeśli nie to „Pomódl się Miriam, proś za mnie… gdzie Ty jesteś zstępuje Duch Święty…”

Litania do Ducha Świętego

Różaniec – jedna część

Pieśń św. Ludwika – w komentarzu

/ENF/

/Grafika JK, na podstawie:Matka Boża Dobrej Rady, Pasquale Serullo/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 23 piątek 14.03.2025 – 3.4. Maryja i Kościół

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu Ducha przyjdź str. 287

podręcznik str. 170 – 176

Maryja i Kościół są ze sobą nierozerwalnie związani, bo Jej macierzyństwo nie zakończyło się na narodzinach Chrystusa – obejmuje również Jego Mistyczne Ciało, czyli Kościół. Gdy Archanioł Gabriel przyszedł do Niej w chwili Zwiastowania, usłyszała, że Bóg wybrał Ją na Matkę swojego Syna. „Duch Święty zstąpi na Ciebie” – te słowa zapoczątkowały nowy etap w historii zbawienia. Maryja, choć nie rozumiała w pełni, jak to się dokona, przyjęła Boży plan. „Bóg zesłał swego Syna”, ale aby przygotować dla Niego ciało, pragnął swobodnej współpracy stworzenia” – czytamy w Katechizmie.

Św. Ludwik de Montfort pisze, że „Głowa i członki rodzą się z tej samej Matki”. Jeśli Jezus narodził się z Maryi, to i my – jako Kościół – duchowo rodzimy się w Niej. I choć może trudno to sobie uświadomić, to faktem jest, że to Ona, bardziej niż ktokolwiek inny, uczy nas, jak przyjmować Jezusa do swojego życia. Nie jest tylko wzorem pokory i posłuszeństwa, ale Matką, która prowadzi, troszczy się i wstawia się za Kościół.

Bóg przygotowywał Ją do tej misji od wieków. Już w Starym Testamencie pojawiały się kobiety, które w pewien sposób zapowiadały Jej rolę – Sara, Estera, Judyta, Anna, matka Samuela – wszystkie one były częścią Bożego planu, choć według ludzkich norm mogły wydawać się niepozorne. To pokazuje, że Bóg nie działa według naszych schematów, że wybiera tych, których świat uważa za mało znaczących, by przez nich dokonywać wielkich rzeczy. Ale Maryja przewyższa je wszystkie, bo została wybrana już przed stworzeniem świata, aby stać się Matką Odkupiciela. „Maryja wyróżnia się wśród ubogich i pokornych Pana, którzy z ufnością oczekują i otrzymują od Niego zbawienie”.

Została zachowana od grzechu pierworodnego, by mogła w pełni oddać się Bożemu planowi. „Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia była chroniona przed wszelką zmazą grzechu pierworodnego” – głosi dogmat o Jej Niepokalanym Poczęciu. Św. Ludwik de Montfort pisze: „Co Lucyfer stracił przez pychę, Maryja odzyskała przez pokorę”. To właśnie Jej całkowita zależność od Boga sprawiła, że mogła powiedzieć „tak” i stać się Matką Chrystusa.

Ale Jej macierzyństwo nie skończyło się w Betlejem. Stała pod krzyżem, kiedy Jej Syn oddawał życie za świat. „Ich serca, mocno złączone wewnętrznymi więzami, ofiarują się razem jako dwie ofiary” – pisze św. Ludwik. W tym najtrudniejszym momencie Jezus powierzył Ją wszystkim wierzącym, mówiąc do Jana: „Oto Matka twoja”. I Jan Ją przyjął. I tak zaczęło się Jej macierzyństwo wobec całego Kościoła.

Po Wniebowstąpieniu Jezusa Maryja trwała na modlitwie z apostołami, oczekując zesłania Ducha Świętego. „Widzimy Ją w modlitwach błagających o dar Ducha, który już Ją ocienił w chwili Zwiastowania”. Była Tą, która w pełni rozumiała działanie Boga w historii zbawienia i pomagała uczniom w tej nowej rzeczywistości. Nie była biernym świadkiem – swoim wstawiennictwem wspierała początki Kościoła, który miał głosić światu Ewangelię.

Kościół wciąż widzi w Niej swoją Matkę, bo Jej misja trwa nadal. „To macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski trwa nieustannie – poczynając od aktu wcielenia aż do wiecznego zbawienia wybranych” – pisze św. Ludwik.

I właśnie teraz, w tym trzecim tygodniu rekolekcji, widzimy, jak bardzo Maryja jest obecna pośród nas. Teraz zaczyna się coś więcej – Maryja wdraża w nasze życie to, czego nauczyły nas pierwsze dwa rozdziały: wyrzeczenie się siebie i poznanie siebie. Ona teraz pracuje w naszych duszach, przemienia nas, prowadzi do głębszego zjednoczenia z Chrystusem. To nie jest teoria, to rzeczywistość. Tak jak wtedy, gdy kształtowała życie Jezusa, tak i teraz formuje Jego uczniów.

Maryja jest Matką Kościoła, czyli także moją Matką, Twoją Matką, Matką każdego, kto wierzy w Chrystusa. Nie jest odległą postacią z historii – jest obecna, troszczy się, prowadzi i wstawia się za nami. Bóg naprawdę Ją nam dał. Pytanie tylko, czy my Ją przyjmujemy – tak, jak Jan.

++++++++++

Litania do Ducha Świętego

Różaniec – 1 część

Modlitwa wiernego niewolnika Maryi

/AB/

/grafika JK, na podstawie: Matka Boża Dobrej Rady, Pasquale Serullo/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 24 sobota 15.03.2025 – 3.5. Maryja w duchowym życiu wierzącego

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu Ducha przyjdź str. 287

podręcznik str. 176 – 182.

Matka Boża jest darem Jezusa dla ucznia. Po tysiąckroć uznałam Ją za całe moje dobro, jak św. Jan Ewangelista u stóp krzyża.

Ja widzę, jak Maryja nieustannie działa w moim życiu. Jak mi pokazuje różne rzeczy, podpowiada, przypomina… Maryja już teraz uczestniczy w chwale zmartwychwstania. Jest Królową Serc, bo królestwo Jezusa jest we wnętrzu człowieka, tzn. w jego duszy. A wszystko, co jest właściwe Bogu z natury, jest właściwe Maryi na mocy łaski. Wola Maryi jest zjednoczona z wolą Chrystusa. Ludwik pisze w Traktacie: jeśli nabożeństwo do Maryi nie prowadzi cię do Jezusa to odrzuć je! Bo to znaczy, że jest ono fałszywe. Diabeł tworzy wiele różnych fałszywych nabożeństw do Maryi, bo wie, że nie zdoła zabić tego nabożeństwa w otwartej uczciwej walce.

My, członkowie Stowarzyszenia Maryi Królowej Serc, wiemy jak bardzo potrzebne jest to wypełnienie Jej obecnością naszych serc. Ale nie tylko o samą obecność tu chodzi – ważne, by oddać Jej ster życia. Jak bardzo zmienia to funkcjonowanie, jak mocno przekształca perspektywę patrzenia na wszystko… Ufam, ze będę jeszcze w tym życiu z Nią się przechadzać, jak św. Ludwik, co więcej, wierzę, że możliwe jest zjednoczenie z moją Panią już tu na ziemi. Owszem, jest to trudne, jak wszystko co wartościowe… ale wtedy nic mi nie będzie już potrzebne, a moje ziemskie skarby stracą swój blask… Życie w Maryi…

Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje (parafraza św. Pawła), Czy można obawiać się śmierci, gdy jestem ukształtowana na wzór Chrystusa i wiem, że z Nim się zjednoczę? Dla wiernego niewolnika Maryi to dzień narodzin! Po czasie spędzonym w łonie Maryi wreszcie widzi rzeczywistość naokoło!

Kiedy wierzący przez akt poświęcenia i oddania się, daje Maryi miejsce w swoim życiu, Jej obecność zaczyna go przenikać… Podobnie jak św. Ludwik, nie wierzę, by ktokolwiek mógł dojść do ścisłego zjednoczenia z Panem Bogiem i do doskonałej wierności Duchowi Świętemu, jeśli nie jest ściśle zjednoczony z Najświętszą Dziewicą. Tylko Ona znalazła łaskę bez pomocy innej osoby, my wszyscy znajdujemy tę łaskę przez Nią… nawet jeśli sobie tego nie uświadamiamy, bo czasem mama musi działać z ukrycia i przez innych podsyłać łaski swemu dziecku, jeśli wie, że od Niej ich bezpośrednio nie przyjmie…

To Ona otwiera nam bramy rajskiego ogrodu. Życie w Maryi to nasze zadanie i nasz cel. Jak mówi św. Ludwik: Maryja jest ogrodem zamkniętym i zapieczętowanym – aby tam wejść, potrzeba szczególnej łaski – tego nie da się wypracować, jak życia „z”, „przez” czy „dla” Maryi. To dar Ducha Świętego – nagroda za wierność / 261-262/ w tych codziennych drobnych ćwiczeniach (wysiłek na drodze nawrócenia), których będziemy się razem uczyć po rekolekcjach. Schron dla najbardziej wytrwałych!

Maryjo, Królowo Serc! Módl się za nami!

https://www.youtube.com/watch?v=vlUeLrQaol4 – nasz nieoficjalny hymn:)

++++++++++

Litania do Ducha Świętego

Różaniec – jedna część

Modlitwa wiernego niewolnika Maryi

/ENF/ /grafika JK, na podstawie: Matka Boża Dobrej Rady, Pasquale Serullo/

Dzień 25. Niedziela 16.03. – 3.6 – Synowska więź zaufania i oddania się Maryi.

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu Ducha przyjdź str. 287

podręcznik str. 182 – 190

Wielu się zastanawia, jak mam czcić Maryję, by nie za bardzo? No nie da się za bardzo, więc te obawy są bezpodstawne. Maryja zawsze prowadzi do Jezusa. Jej miejsce w biblijnym planie zbawienia wskazuje, że nie jest ona jedną z wielu świętych. To nie jest tak, że wybieram sobie, czy bardziej mi pasuje Maryja, czy św. Rita, a może św. Teresa… o czci dla Maryi mówimy : Hiperdulia – to jest cześć szczególna i wyjątkowa! Wierzący nie może rezygnować z bezpośredniej relacji z Maryją i pozostać tylko na płaszczyźnie wiedzy, że Ona jest, że urodziła Jezusa… nie może Jej pomijać, jeśli jest się w Kościele Katolickim, bo cały Kościół Katolicki jest Maryjny! Nie tylko zawierzeni Maryi.

Warto przeczytać jeszcze raz dziś fragmenty 99 – 114, by mieć świadomość różnych nabożeństw, z których część jest fałszywa, a część niedoskonała… A my mamy żyć w takiej relacji z Maryją, jak żył Jezus. I nie przejmować się tymi, którzy w naszym nabożeństwie upatrują jakiś nadużyć i ujmowania chwały Jezusowi… Wielu ludzi nie zadało sobie trudu, by wniknąć w istotę tego nabożeństwa i oceniają przez pryzmat swojej ułomnej wiedzy, ci co wniknęli w temat, zostali wyniesieni na ołtarze: Maksymilian Kolbe, Jana Paweł II, Matka Teresa z Kalkuty, kard. Wyszyński i choćby sam św. Ludwik. Kościół badał Traktat i inne pisma św. Ludwika bardzo wnikliwie zanim ogłosił go świętym, a często niektórym wydaje się, że przeczytali coś na facebooku i wiedzą, że to nie jest dobre… bo jesteśmy dziećmi Boga, a nie niewolnikami i takie tam… no cóż…

Człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z samego siebie (Gaudium et spes), więc prawdziwa więź z Maryją może być jedynie darem z siebie, czyli poświęceniem. I o to chodzi św. Ludwikowi. Oddaje się Maryi, z wszystkim, co mam, pozostaję z Nią w jednym domu, jestem z Nią na modlitwie, bo rozmowa z kimś kochanym nie jest dla mnie udręką. I szczycę się nie tyle dziełami na zewnątrz, moimi sukcesami zawodowymi, rodzinnymi, ale przede wszystkim moimi dokonaniami w życiu wewnętrznym, moim postępami w drodze do doskonałości. Czy tak jest, Niewolniku Maryi? Czy jesteś narzędziem w Jej ręku?

Jakże szczęśliwy jest człowiek, który mieszka w domu Maryi, gdzie Ty pierwszy, Panie, uczyniłeś sobie mieszkanie. Taki człowiek unika wszystkiego, co mogłoby się Jej nie podobać. Postępują wg Jej wskazówek. Jak słudzy w Kanie Galilejskiej, którzy posłuchali i stali się świadkami pierwszego cudu Jezusa. Pragniesz zobaczyć cuda w Twoim życiu? Nie uzdrowienia, nie zdane egzaminy, nie piękne nieruchomości, ale prawdziwe cuda? Że łzy same polecą? Cud za wierność… Życie w Maryi. Wybrani ćwiczą się w Jej cnotach, z pomocą łaski Bożej (bo inaczej się nie da) i idą śladami Jej życia. I mają pewność, że będzie happy end…

++++++++++

Litania do Ducha Świętego

Różaniec – jedna część

Modlitwa wiernego niewolnika Maryi

/ENF/ /grafika JK, na podstawie: Matka Boża Dobrej Rady, Pasquale Serullo/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 26 poniedziałek 17.03. – 3.7. Maryja jest najlepszym środkiem i najbardziej cudowną tajemnicą do zjednoczenia z Jezusem Chrystusem, Mądrością Bożą, i zachowania Go.

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu Ducha przyjdź str. 287

podręcznik str. 190 – 199

Święty Ludwik naucza: „Najpewniejszą, najkrótszą i najdoskonalszą drogą do Jezusa Chrystusa jest Maryja”. To przez Nią Bóg przyszedł na świat i to przez Nią najpewniej możemy dojść do Chrystusa.

W czasie tych rekolekcji poznajemy Maryję, uczymy się, jak działa w naszych duszach, jak prowadzi nas do wyrzeczenia się siebie i prawdziwego poznania własnego wnętrza. Ale już od jutra rozpoczynamy nowy rozdział – poznawanie Jezusa Chrystusa. To Ona, jako nasza Matka, przygotuje nas do tego. Bo kto zna Jezusa lepiej niż Ona? Była z Nim od Jego narodzin aż po Krzyż. Zna Jego Serce, wie, czego pragnie, wie, kim chce Cię uczynić, wie, co Mu się w Tobie podoba.

To właśnie Maryja uczy nas miłosierdzia, łagodności i ufności w Bożą miłość. Jezus mówił: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni”. Taka właśnie jest Maryja – pełna cichości, pokory i przebaczenia. To przez Nią uczymy się kochać tak, jak kocha Bóg. Jeśli pozwolisz Jej działać w swojej duszy, Ona ukształtuje Cię na obraz Jezusa – cichego, pokornego i pełnego miłości.

Święty Ludwik tłumaczy, że życie duszy jest jak drzewo zapuszczające korzenie w Maryi. Im głębiej się w Niej zakorzenisz, tym szybciej wzrośnie w Tobie życie Boże. „Kto się z Nią jednoczy, zostaje przez Nią zasadzony w ogrodzie Pana, a Jego dusza przynosi owoc”. Jeśli otworzysz się na Jej działanie, zobaczysz, jak intensywnie Cię kształtuje.

Maryja nie mówi do nas w sposób oczywisty. Czasem oczekujemy jawnej relacji, a Ona przemawia do nas na tysiące sposobów. Może już dawała Ci znaki? Może kierowała Twoje myśli ku modlitwie? Może stawiała na Twojej drodze ludzi, którzy pomagali Ci wzrastać? Jeśli rzucisz się w Jej ramiona i oddasz Jej wszystko – dosłownie WSZYSTKO, co posiadasz – zobaczysz, jak bardzo będzie pragnęła dać Ci więcej i więcej.

Nieustanne oddanie się Jej jest konieczne, jeśli pragniemy naprawdę zjednoczyć się z Chrystusem. Jesteś duszą wybraną, choć może jeszcze tego nie dostrzegasz. Gdybyś tylko wiedział, jaką łaską zostałeś obdarzony, nigdy nie puściłbyś ręki Maryi. Ona nie pozwoli Ci upaść, nigdy nie zmarnuje darów, które otrzymałeś. Czy potrafisz wyobrazić sobie większe szczęście niż to, że Chrystus i Maryja mieszkają w Twoim sercu, że upodabniasz się do Nich?

Maryja posiada klucz do Bram Niebios. Nadejdzie dzień, kiedy przekaże go właśnie Tobie. Jeśli pozostaniesz wierny Jej prowadzeniu, Ona otworzy Ci drzwi do wiecznej chwały. Ale zanim to nastąpi, przygotowuje Cię do czegoś wielkiego – jutro rozpoczynasz drogę głębszego poznania Jezusa.

Patrząc na ostatnie chwile życia Jezusa, widzimy Maryję, która idzie z Nim przez najciemniejszą dolinę Jego męki. W Pasji Mela Gibsona jest scena, która porusza do głębi – Jezus, skatowany i osłabiony, upada pod ciężarem krzyża. W tłumie, pośród wrzasków i hałasu, Maryja wybiega ku Niemu. Nie liczy się dla Niej, że wokół są żołnierze, że otacza ich tłum. Liczy się tylko On.

W jednej chwili czas się zatrzymuje. Maryja widzi Jezusa, który leży na ziemi, przygnieciony ciężarem krzyża – widzi Go tak, jak kiedyś, gdy jako mały chłopiec potknął się i upadł. Jej instynkt matki jest ten sam – podbiec, podnieść Go, osłonić. W Jego oczach nie ma jednak lęku ani bezradności. Jest coś więcej – odwaga, miłość i gotowość do spełnienia woli Ojca.

Jezus spogląda na Nią i wypowiada słowa: „Oto czynię wszystko nowe”. W tym momencie Maryja rozumie, że Jego cierpienie to nie koniec, ale początek nowego życia – dla Ciebie, dla mnie, dla całego świata.

Tak samo Maryja jest i przy Tobie. Zawsze. Prowadzi Cię przez cierpienie, pomaga Ci wytrwać, nie pozwala Ci zwątpić. To Ona podnosi Cię, kiedy upadasz, i daje Ci siłę, byś dźwigał swój krzyż.

Nie zapominaj o Niej w ciągu dnia. Wzywaj Ją w aktach strzelistych, pielęgnuj nabożeństwa, pamiętaj o Jej świętach. Jesteś szczęśliwą duszą, prze-szczęśliwą! Maryja rodzi w nas Jezusa, ukształtowuje Go w naszych duszach i prowadzi do doskonałości – mówi św. Ludwik.

Droga, którą idziesz, może nie zawsze jest łatwa, ale jest doskonała. Nadejdzie dzień, kiedy zrozumiesz, że wszystko, przez co przechodziłeś, było częścią drogi do wiecznej chwały.

++++++++++

Litania do Ducha Świętego

Różaniec – jedna część

Modlitwa wiernego niewolnika Maryi

/AB/

/grafika JK, na podstawie: Matka Boża Dobrej Rady, Pasquale Serullo/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

WPROWADZENIE DO TYGODNIA : POZNAĆ JEZUSA CHRYSTUSA

Ave Maria!

Kończymy dziś tydzień poznawania Maryi.

Jest ci bliższa? Rozumiesz istotę tego zawierzenia, jego potrzebę i korzyści i mozliwości, jakie stwarza dla każdego z nas?

W moim życiu Maryja zawsze była obecna, choć uświadomiłam sobie to zaledwie kilka lat temu. Właśnie po zawierzeniu. Wpuszczenie Jej do swojego serca może wyzwolić cię z lęku, o to co tu i teraz, ale też o to, co przyjdzie w przyszłości… to już Jej pole… bez wątpienia z Nią przychodzi światło Ducha Świętego. Nie zawsze idę za tym światłem i nie zawsze postępuję dobrze, ale zawsze wiem, co jest dobre. I nie mam wątpliwości, że Jej to zawdzięczam. Zawsze jest ten impuls, myśl, słowo… po fakcie widzę to już bezspornie… Nie wyobrażam sobie już życia „po staremu”, choć przecież wcześniej też uczestniczyłam w nabożeństwach ku Jej czci, odmawiałam Różaniec, w sanktuariach kupowałam obrazki z Jej wizerunkiem. Ale była dodatkiem do mojego życia i do mojej wiary. Czasem taką broszką, czasem łodzią ratunkową, gdy świat naokoło się walił. Ale coś w sercu mi mówiło, że to moja droga… To było tak silne, że nie pozostawiało wyboru. Traktat przeczytałam z wydruków komputerowych, rozważania z książeczki, i niewiele miałam świadomości, co wypowiadam w akcie zawierzenia tak gdzieś w kąciku kościoła przed Najświętszym Sakramentem w czasie Gorzkich Żali… nie miał mi kto wytłumaczyć… ale Ona sobie z tym poradziła, sama pokazała mi drogę… naprawdę wystarczy szukać, a znalezienie jest pewne!

Ale nie zawierzyłam się Maryi tylko po to, by być z Nią… Ona jest „tylko” drogą do prawdziwego celu – do Jezusa!

I o tym będzie nadchodzący, ostatni już tydzień rekolekcji:

Poznaj Jezusa Chrystusa

Żeby poznać Jezusa to trzeba często bywać w Jego obecności, np. w kościele. W tym tygodniu korzystaj więc z każdej możliwości uczestniczenia w Eucharystii i z adoracji. Nie zapominaj o wieczornym rachunku sumienia, patrz na jego krzyż i pamiętaj, że jesteśmy ludem zdobytym cenną krwią! Jezus pozostawi 99 owiec i sam pójdzie szukać ciebie, jeśli będzie taka potrzeba.

Mamy w tym tygodniu przepiękną modlitwę św. Augustyna, (str. 296 w podręczniku rekolekcyjnym o. Miljenko Susac), on tak długo szukał, że jak znalazł to potrafił docenić ten skarb. Odmawiajmy Litanię do Imienia Jezus, chwaląc Go każdym wezwaniem. To on jest celem tych rekolekcji. Przed zawierzeniem przebacz z serca tym, którzy cię skrzywdzili i znoś dzielnie cierpienia, jeśli takowe cię spotkają. Pamiętaj o aktach strzelistych, gdy jesteś w pracy, gdy wykonujesz jakieś obowiązki i nie masz czasu na skupienie modlitewne, wystarczy czasem jedno zdanie „Jezusie, synu Dawida, ulituj się nade mną”, „Bądź pozdrowiona Maryjo”… a w tym tygodniu mów często: „Panie, spraw, abym Cię poznał, abym ujrzał, kim jesteś”, gdy masz problem, ale też gdy mijasz krzyż, kapliczkę, gdy masz ochotę kogoś zrugać, bo wyprowadził Cię z równowagi… Poznawaj Jezusa Jej oczami, pamiętaj, że Ona idzie tą drogą razem z Tobą!

Niech to zawierzenie będzie początkiem Twojego poznawania Boga. Może zaczniesz regularnie czytać Pismo Święte? Katechizm? Może zaczniesz szukać odpowiedzi na pytania, które do tej pory zbywałeś, bo nie były dla ciebie aż tak istotne. Choć na początku uznasz pewnie: ”wiem, że nic nie wiem”, bo im więcej Go poznajesz tym więcej rodzi się pytań…

Ja dziś pytam jednak inaczej: kim On jest dla Ciebie?

Największa sztuka dzisiejszych czasów jest chyba znalezienie złotego środka w relacji z Bogiem. Jezus pragnie zażyłości z Tobą, chce byś zwracał się do niego, byś się z nim przechadzał, jak Adam z Bogiem w raju. Zabieraj na tę przechadzkę Maryję. Ale pamiętaj też kim On jest. To Wszechmocny Bóg, Święty Świętych. Z jednej strony przyjaciel, z drugiej twój Pan. Wielu z nas czasem porusza się w skrajnościach: albo paniczny strach przez Majestatem, albo relacja kumpelska, taki chłopiec na posyłki, do załatwienia spraw, który poklepie po ramieniu i zapewni, że jakoś to będzie, przecież nie ma grzechu, którego nie mógłby wybaczyć itd.. no tak… ale może trzeba wrócić do źródeł, poczytać warunki spowiedzi świętej, bo od komunii mogły się już nieco przykurzyć, może trzeba sobie uświadomić, że Boże Miłosierdzie nie działa z automatu, że trzeba chcieć z niego skorzystać… Trzeba przejść przez tę bramę miłosierdzia, a mamy Rok Jubileuszowy!

Bóg Cię zna na wylot… (psalm 139), ty poznaj Jego! Nawet jeśli jesteś już długo zawierzony… ciągle będziesz odkrywać w Nim coś nowego! Profesorowie teologii nie wiedzą wszystkiego, a co dopiero my! Pamiętaj, że istnieje coś takiego jak zawiniona ignorancja. Grzech jest oczywiście świadomym przekroczeniem nakazów Bożych, ale co jeśli nic nie robisz, by te nakazy poznać, a potem się usprawiedliwiasz, że nie wiedziałeś? Naszym obowiązkiem jest poznawanie Jezusa i Maryi, wymagajmy od siebie nawet jeśli inni, nawet jeśli Kościół od nas nie wymaga…

Ten tydzień to też ostatni moment, by dokończyć czytanie Traktatu, ale też, by przystąpić do sakramentu pokuty. Poza spowiedzią świętą w tym tygodniu módl się o łaskę oddania się Matce Bożej i o pełną ufność. „Wyrzekaj się też każdej pokusy, która miałaby na celu odwieźć cię od podjętej decyzji o zawierzeniu”. Przed Tobą decyzja, albo jej ponowienie. Dobrze się do tego przygotuj. Przytulaj się do Niepokalanego Serca Maryi. Wzywaj Jej pomocy, gdy przyjdą wątpliwości, zniechęcenie… „kiedy Ona wkracza, teren się oczyszcza”…😊

/ENF/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 27 wtorek 18.03. – 4.1. Jezus Chrystus, Odwieczna i Wcielona Mądrość Boża, wyraz i dar miłości Ojca

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu Ducha przyjdź str. 287

podręcznik str. 201 – 210

Poznać Jezusa to nawiązać bliską relację… To nie tylko zdobycie wiedzy. Przy zwiastowaniu Maryja pyta: jakże się to stanie skoro nie ZNAM męża?

Zapewne sporo wiesz o życiu i działalności Jezusa Chrystusa, ale czy poznałeś Go duchem? A Miłość dziś nie jest kochana! I tej miłości pragnie… Co by było, gdyby Maryja powiedziała, że ma za małe mieszkanie? Albo, że partner chciał uciec? Albo, że zwyczajnei nie ma w tej chwili czasu na powiększanie rodziny…

Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał… Na taką miłość nie da się odpowiedzieć inaczej, jak tylko miłością. Co takiego było w Jezusie? W Jego spojrzeniu, głosie, gestach… że ludzie rzucali wszystko i szli za Nim?

Czy potrafię ja zrobić tak samo? A może jeszcze nie spotkałem się z Nim twarzą w twarz, by poczuć na sobie ten wzrok i zostawić wszystko….? Może potrzebuję przyjść na wieczorną adorację w ciszy, spojrzeć i zapytać: zachowuję prawa, daję dziesięcinę… co mogę jeszcze dla Ciebie zrobić?

Zostaw wszystko i pójdź za mną… Twoja Matka przechowa Twoje skarby, jeśli oddasz je Jej, a ty chodź za Mną… Bo mam dla Ciebie niewyobrażalne rzeczy… Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, jak wielkie… jesteś tu po coś… Moja Matka Cię przyprowadziła do Mnie po coś… Twoje życie nie jest zlepkiem przypadkowych puzzli… to przemyślana układanka, choć może dziś jeszcze nie widzisz pełnego obrazu, bo jeszcze kilku z tych puzzli brakuje. Ale mam dla ciebie cudowny plan zbawienia… potrzebuję tylko twojego „fiat”.

Może nigdy nie zwracałeś się świadomie do Boga Ojca… choć codziennie odmawiasz Ojcze nasz… dziś jest czas, by, trzymając Maryję za rękę, zwrócić się do Niego osobiście i podziękować za dar Jednorodzonego Syna.

++++++++++

Litania do Ducha Świętego str. 288

Litania do Imienia Jezus str. 293

Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa str. 296

/ENF/

/grafika JK, na podstawie: Chrystus Pantokrator, ikona z klasztoru św. Katarzyny na Górze Synaj/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 28 środa 19.03. – 4.2. Męka, śmierć i zmartwychwstanie, największy dowód i urzeczywistnienie zwycięstwa miłości Jezusa.

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu Ducha przyjdź str. 287

podręcznik str. 211 – 226

Jezus Chrystus, Syn Boży, przyszedł na świat, aby nas odkupić. Całe Jego życie było dziełem miłości, które osiągnęło swój szczyt w męce i śmierci na krzyżu. To nie gwoździe Go tam trzymały, ale miłość do ciebie. Każdy grzech, każda niewierność i każde odejście od Boga raniły Jego Najświętsze Serce. On jednak przyjął to wszystko – dla ciebie, dla twojego zbawienia.

Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich widziała, jak Jezus dźwigał ciężki krzyż, a Jego ciało było całe we krwi. Skóra zdarta do kości, ból przeszywający każdą ranę, upadki na kamienistą ziemię, ciosy oprawców – znosił to wszystko w milczeniu. Jego Matka patrzyła na tę niewypowiedzianą mękę, pełna bólu, ale i poddania. W końcu gwoździe przeszyły Jego dłonie i stopy. „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” – wyszeptał, oddając wszystko.

Spójrz na to oblicze, poorane, zakrwawione, lecz pełne pokoju. Co widzisz? Oczy pełne bólu, ale i miłości. Twarz pooraną, spływającą krwią, a jednak cichą i łagodną. Ile w Nim pokory… Ile w Jego Matce cichości i poddania… A ty? Nadal chcesz, by wszystko było po twojemu. Nadal nie przebaczasz, chowasz urazę, nie przyjmujesz krytyki, unikasz prawdy o sobie. Nadal się złościsz, gdy coś nie idzie po twojej myśli. Nadal nie umiesz przyjąć cierpienia, unikasz trudności, wciąż szukasz tego, co łatwe i wygodne. Spójrz, do czego doprowadzają takie wybory.

Krzyż, który dla świata jest hańbą, dla nas stał się bramą do życia. Święty Ludwik mówił, że „najmocniejszym dowodem miłości Jezusa są Jego cierpienia”. Święty Jan od Krzyża nauczał, że kto jednoczy się z Jego męką, poznaje Jego miłość. A my tak często uciekamy przed naszymi własnymi krzyżami… On dźwigał twój grzech, On umarł za ciebie – a ty boisz się maleńkiego cierpienia? Mądrość Wcielona wybrała Krzyż. Gdyby Bóg chciał, mógłby odkupić świat w inny sposób, ale to właśnie cierpienie i ofiara stały się znakiem najwyższej miłości. Święty Bernard mówił: „Największym powodem, który przynagla mnie do miłowania Jezusa, jest to, że On wycierpiał”. Cierpiał, abyś miał życie. Cierpiał, abyś mógł być zbawiony.

Jak się do Niego zbliżyć? Spowiedź, modlitwa, Eucharystia, pokora – bez niej nie zjednoczysz się z Trójcą Świętą. Jezus nie bronił się, nie usprawiedliwiał, nie walczył o swoje prawa – oddał się Ojcu. A ty? Czy naprawdę chcesz się upodobnić do Niego, czy nadal uważasz, że twoja wola jest najważniejsza?

Nie można oddzielić Krzyża od Zmartwychwstania. Jezus, który został upokorzony, dziś króluje w chwale i czeka na ciebie. Święty Ludwik mówił, że jeśli będziemy rozważać mękę Jezusa, zaczniemy Go bardziej kochać, a nasze serce otworzy się na Jego łaskę. „Pójdź za Mną, weź swój krzyż i naśladuj Mnie!”. Kołataj do Jego drzwi, wołaj do Jego miłosierdzia, a On cię nie odrzuci. On przelał za ciebie swoją Najświętszą Krew. Przyjmij swój krzyż z miłością. Nie pytaj „dlaczego ja?” – to on jest kluczem do nieba. Pomóż Jezusowi ukoić Jego święte rany swoją miłością i wdzięcznością. Adoruj Krzyż, bo to na nim Bóg cię ukochał do końca.

++++++++++

Litania do Ducha Świętego str. 288

Litania do Imienia Jezus str. 293

Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa str. 296

/AB/

/grafika JK, na podstawie: Chrystus Pantokrator, ikona z klasztoru św. Katarzyny na Górze Synaj/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 29 czwartek 20.03. – 4.3. Eucharystia, cudowny wynalazek miłości Jezusa, aby na zawsze pozostać z ludźmi.

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu…. str. 287

podręcznik str. 226 – 236

Eucharystia to wydarzenie miłości i służby. Jezus chciał pozostać z tobą w relacji poprzez Eucharystię i zostawił ją jako dowód, że nigdy nie opuści swoich uczniów. Jeśli nie potrafisz kochać bliźniego, przyjąć go z jego słabościami, jeśli reagujesz buntem i złością, to znak, że nie zanurzyłeś się jeszcze w tajemnicy Eucharystii. Jezus przez całe swoje życie wołał ludzi: „Przyjdźcie do Mnie”. Wołał wszystkich, nie dzielił na mądrych, głupich, elokwentnych, uczuciowych, wesołych, smutnych. On zaprasza wszystkich do siebie – aż do dzisiaj i na zawsze. Chce nas oczyścić z wszystkiego, co złe. Mądrość Przedwieczna ukryła się pod postacią chleba, a nie wśród diamentów czy kamieni szlachetnych – po to, by mógł zamieszkać w naszym sercu.

Święta Katarzyna ze Sieny miała wizję, w której Jezus porównał duszę przyjmującą Go w Eucharystii do kropli wody wpadającej w ocean – znika, ale zostaje przemieniona w Jego życie. Eucharystia nie jest zwykłym rytuałem, ale miejscem rzeczywistego spotkania z Chrystusem. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6,53). A jednak jak często ludzie lekceważą ten dar! Szukają spełnienia w zabawie, podróżach, nowych doświadczeniach, a mimo to wciąż odczuwają pustkę. Zjednoczeni z Chrystusem, nie musimy już szukać – to On nas wypełnia.

Święta Teresa z Ávili miała mistyczną wizję, w której zobaczyła, że każda Msza Święta to nie tylko pamiątka, ale rzeczywista obecność Jezusa. Powiedziała: „Każda Komunia to zanurzenie się w miłości Boga, które daje duszy siłę i światło”.

Montfort pisał: „Najświętszy Sakrament jest doskonałą szkołą, aby bez słów i specjalnych umiejętności nauczyć się w krótkim czasie wszelkich cnót mądrości Bożej”. Niestety, często popełniamy błędy w przeżywaniu Eucharystii:

1. Przyzwyczajenie i brak podziwu – obecność Chrystusa może stać się dla nas tak powszednia, że przestajemy ją dostrzegać.

2. Hipokryzja – skupianie się na innych, ocenianie ich zachowania zamiast bycia z Jezusem.

3. Egoistyczne podejście – traktowanie Eucharystii jako czegoś wyłącznie dla siebie, bez świadomości wspólnoty.

4. Brak skupienia – automatyczne modlitwy, pośpiech, brak kontemplacji.

5. Konsumpcjonizm duchowy – ocenianie Mszy na podstawie kazania czy oprawy, zamiast prawdziwego uczestnictwa.

Święty Ludwik mówił: „Jezus nie mógł opuścić Maryi, tak silna była miłość, która ich wiązała. To dlatego, krótko przed swoją śmiercią, ustanowił Eucharystię, aby po Wniebowstąpieniu mógł być jej pocieszeniem tu na dole”. Jezus pragnie ofiarować się Ojcu na ołtarzu serca Maryi. Jej pokora przyciąga Jego miłość, a serce płonie nią, nie spalając się, bo nigdy nie można kochać za bardzo.

Cuda eucharystyczne – w Lanciano, Buenos Aires, Sokółce – przypominają, że Eucharystia to nie symbol, lecz żywy Jezus. A ty co powiesz, jeśli ktoś zapyta: „Po co chodzić do kościoła? Przecież mogę się pomodlić w domu”? Modlitwa osobista jest ważna, ale Eucharystia to nie tylko modlitwa – to żywa obecność Chrystusa i Jego ofiara. W domu nie możesz sam przyjąć Jego Ciała i Krwi, a to właśnie On zostawił nam jako pokarm na życie wieczne. Jezus nie chciał, by wiara była samotną drogą. Kościół to Jego Mistyczne Ciało – wspólnota, którą sam ustanowił. Powiedział: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22,19). Gdyby wystarczyła samotna modlitwa, nie dałby nam Eucharystii.

***********************************************************************

Z Ciebie, Maryjo Dziewico, przyszło do nas to Święte Ciało i ta Święta Krew, wywyższając nas tak wysoko, że nawet aniołowie nam zazdroszczą.

Bądź błogosławiona zawsze i wszędzie za obdarowanie nas tym cennym darem.

Godna podziwu Matko, zaszczep w naszych sercach wszystkie Twoje cnoty, aby najsłodszy Jezus cieszył się przebywaniem w nas.

Zaszczep w nas miłość Twą, abyśmy przez Ciebie miłowali Twojego ukochanego Syna.

O Jezu, Twoja Święta Matka jest naszym doskonałym wsparciem, przyjdź do nas prędko, by pojednać nas z Twoim Ojcem. Albo raczej przyjdź do Jej Serca, które dopomoże naszej nikłej miłości. Amen. (P 134)

Czy wiesz co tak naprawdę dzieje się podczas MSZY ŚWIĘTEJ? – 4 minuty

++++++++++

Litania do Ducha Świętego str. 288

Litania do Imienia Jezus str. 293

Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa str. 296

/AB/

/grafika JK, na podstawie: Chrystus Pantokrator, ikona z klasztoru św. Katarzyny na Górze Synaj

DROGA KRZYŻOWA NIEWOLNIKA MARYI

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA – Stowarzyszenie Maryi Królowej Serc 2025

Zapraszamy każdego z uczestników rekolekcji zawierzenia do odprawienia prywatnie tej Drogi Krzyżowej dziś, w Godzinie Świętej, lub w piatek poprzedzający finał naszych rekolekcji. Ale możesz też odprawić ją w innym dniu, przygotowując się do uroczystości Zwiastowania.

/jeśli masz mało czasu, lub narzucają ci się reklamy to pieśni możesz pomijać/

W imię Ojca…

Pieśń: https://youtu.be/vVUOgMoAIHQ

Bądź mi litościw Boże nieskończony

Według wielkiego miłosierdzia Twego,

Według litości Twej niepoliczonej,

Chciej zmazać mnóstwo przewinienia mego.

Obmyj mnie z złości, obmyj tej godziny

Oczyść mnie z brudu, w którym mnie grzech trzyma,

Bo ja poznaję wielkość mojej winy,

I grzech mój zawsze przed mymi oczyma.

Odwróć twarz Twoją od przestępstwa mego

I wszystkie moje odpuść nieprawości,

Stwórz serce czyste, warte Boga swego,

A ducha prawdy w moje wlej wnętrzności.

Nie oddalaj mię od Ojcowskiej twarzy,

Nie chciej mi bronić Twojego natchnienia,

Wróć radość, którą niewinność nas darzy,

I racz mię w duchu utwierdzić rządzenia.

Czytanie z drugiego rozdziału Listu św. Pawła do Filipian:

„To dążenie niech was ożywia;

ono też było w Chrystusie Jezusie.

On, istniejąc w postaci Bożej,

nie skorzystał ze sposobności,

aby na równi być z Bogiem,

lecz ogołocił samego siebie,

przyjąwszy postać sługi,

stawszy się podobnym do ludzi.

A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,

uniżył samego siebie,

stawszy się posłusznym aż do śmierci –

i to śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył

i darował Mu imię

ponad wszelkie imię,

aby na imię Jezusa

zgięło się każde kolano

istot niebieskich i ziemskich i podziemnych.

I aby wszelki język wyznał,

że Jezus Chrystus jest PANEM –

ku chwale Boga Ojca.”

+++++

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

STACJA I. Pan Jezus na śmierć skazany

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Synu, Córko, nie umywaj rąk! Wokół ciebie tylu twoich braci skazuje się na potępienie. Tylu jest skazywanych przez innych. Jednym słowem możesz kogoś skazać na odrzucenie i dołożyć jeszcze do ciężaru jego krzyża… Tak często nie ma nikogo, kto by się wstawił, nawet gdy skazaniec jest niewinny. Wielu wokół Ciebie jest skazanych na śmierć duchową, oskarżeniami czy słowami ogołoconymi z miłości. A sam ile razy w życiu skazałeś siebie na śmierć wchodząc w grzech ciężki? Usprawiedliwiając, że inaczej się nie dało, albo, że tobie też się coś od życia należy… Jakże krótka jest odległość między Piłatem a skazańcem, jak łatwo zamienić się rolami…

Mój Niewolnik nie umywa rąk, gdy dzieje się krzywda. Mój Niewolnik nie osądza, nie skazuje…

Chwila ciszy…

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża bolesna, przyczyń się za nami!

++++++

STACJA II. Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Mój Niewolniku z miłości! Z jakim entuzjazmem mówiłeś jeszcze niedawno” Oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia”. Czemuż więc przebierasz w tych krzyżach? Wybrzydzasz, marudzisz i narzekasz, że inni mają lżejszy? „Swój krzyż” – powiedziałeś. No to masz Twój! Nie wiesz, że został on wyciosany specjalnie dla ciebie? Zrobiony na miarę?

Cierpienia nie unikniesz… „Wybierz jeden z krzyży, jakie widzisz na Kalwarii. Wybierz mądrze, bo trzeba cierpieć, jak święty albo jako pokutujący, albo jako potępiony, co nigdy nie jest szczęśliwy”

Chwila ciszy…

Pieśń: https://www.youtube.com/watch?v=qU8Hf66pTWg

1. Zbawienie przyszło przez Krzyż, ogromna to tajemnica

Każde cierpienie ma sens, prowadzi do pełni życia

Ref.: Jeżeli chcesz Mnie naśladować

to weź swój krzyż na każdy dzień

I chodź ze Mną zbawiać świat, kolejny już wiek

2. Codzienność wiedzie przez Krzyż, większy im kochasz goręcej

Nie musisz ginąć już dziś, lecz ukrzyżować swe serce

3. Każde spojrzenie na krzyż niech niepokojem zagości

Bo wszystko w życiu to nic wobec tak wielkiej miłości

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

++++++

STACJA III Pan Jezus po raz pierwszy pod krzyżem upada

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Tak bardzo chciałam cię uchronić przed tym upadkiem! Przypomnij sobie! Wołałam! Głos Matki nie przebił się jednak przez te wszystkie głosy naokoło ciebie…

Próbuję dotrzeć do twoich planów, zamierzeń, postanowień…, ale masz wolną wolę, wbrew tobie nic nie mogę zrobić. Widzę przepaść, która jest za zakrętem. Gdybyś tylko zapytał mnie o zdanie! O radę! Gdybyś zapytał… nie trzeba by było cię teraz wyciągać z tego błota. Błagałam, byś uważał… ale nie rozpoznałeś mojego głosu w tym wszechobecnym hałasie. Ten hałas wciąż tam jest. Jak mam Cię więc uchronić przed kolejnym upadkiem?

Chwila ciszy…

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

++++++

STACJA IV Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Mój Niewolniku z miłości, nie wezmę twojego krzyża, nie poniosę go za ciebie, nie uchronię cię przed nim. Często nawet nie chcę, bo widzę łaski, jakie z niego wypływają dla ciebie, widzę dobro, które staje się twoim udziałem! Nie sprawię też, że wszyscy będą ci współczuć i chwalić twoją siłę, wytrwałość, poświęcenie… Ale będę tam. Na Twojej drodze krzyżowej. Wystarczy byś spojrzał na mnie. Jeśli nasze oczy się spotkają to ujrzysz w nich moc, sens, wiarę i nadzieję. Wiem, że nie jest to łatwe, bo ogromny tłum wokół ciebie. Poszukaj mnie jednak wzrokiem, jestem obok. Zawsze. Choc bys nie wiem jak miał pod górkę…

Chwila ciszy…

Pieśń: https://www.youtube.com/watch?v=KihWByvLL4I

Jeśli masz chwile smutne w swym życiu powierz się Matce.

Kiedy rozpacz rozdziera twe serce ofiaruj się Jej.

Matce, która pod krzyżem stała, Matce, która się z Synem żegnała.

Która uczyć cię będzie pokory, Cierpienie znieść ci pomoże.

Ona Matka, która pod krzyżem stała, Matka, która się z synem żegnała

Która uczyć cię będzie pokory, Cierpienie znieść ci pomoże.

2. Kiedy idziesz w daleka wędrówkę – powierz się Matce.

Gdy na szlaku zaskoczy cię burza ofiaruj się Jej.

3. Jeśli zgubisz swą drogę do Boga – powierz się Matce.

Gdy w Twym sercu znów zagości trwoga – ofiaruj się Jej.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA V Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Wiele razy prosiłam, mój Niewolniku, byś wsparł któreś z moich dzieci. Tak wielu z was proszę. Moi niewolnicy z miłości mają nieść miłość tam, gdzie jest ból, gdzie jest samotność, tam, gdzie ktoś sam nie daje rady dźwigać swojego krzyża. Jałmużna, modlitwa, post…, by komuś pomóc. Komuś w cierniach beznadziei.

Myślisz, że masz ważniejsze zadania niż moje? Przecież codziennie powtarzasz, że chcesz żyć „dla Maryi”? Moje dzieła na tym świecie są twoimi, nawet jeśli pomagasz niechętnie, jak Szymon, czasem z buntem, bo sam nie dajesz rady „ze swoimi obowiązkami”, a może i czasem ze złością czy z obawą, że to nie dla ciebie… idź tam, gdzie cię posyłam… mój Syn otworzy twoje serce na to dzieło, sprawi, że je pokochasz, ale słuchaj uważnie, dokąd i do kogo cię posyłam… wszystkim nie ulżysz… masz konkretne zadania w swoim życiu. Ucz się rozpoznawać wolę Bożę. Ja będę cię wspierać!

Chwila ciszy

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA VI Święta Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Doceniasz to, co otrzymujesz? Drobne gesty, ludzkie odruchy, to, że dziś wstałeś, masz co na siebie włożyć, że jest obok ktoś bliski? Życie składa się z drobiazgów, Nie musisz brać na siebie czyjegoś krzyża, ale możesz małym gestem sprawić, by był on lżejszy.

Czasem taki gest wymaga odwagi, ale moi niewolnicy mają się ćwiczyć w odwadze, może najpierw w sprawach pomniejszych, drugorzędnych, by potem walczyć za mnie w mojej armii na czasy ostatnie. Mój Syn powołanych obdarza umiejętnościami i odwagą, byle tylko chcieli służyć…

Chwila ciszy

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA VII Pan Jezus po raz drugi pod krzyżem upada

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

I znów… złość i niedowierzanie, a przecież byłeś ostrożny, uważny… Zraniona duma? Mistrz świata w kałuży błota? Znów? I to na oczach wszystkich… Tak. Upadłeś… i wiesz, że nie jest to zapewne ostatni twój upadek. Mimo to wciąż nie akceptujesz swojej słabości. A czytałeś: Nie siłą, nie mocą naszą… Tylko słaby prosi o pomoc, a moc w słabości się doskonali.

Oddanie mi się w niewolę nie spowoduje, że nigdy nie upadniesz. Ale mój Niewolnik nie leży samotnie w tym błocie, trzepocząc się w próbach powstania. Mój Syn powiedział „Ja Jestem”. Zawsze, dokądkolwiek pójdziesz. On też upadł… i wie, jak się wstaje…

Chwila ciszy

Pieśń: https://www.youtube.com/watch?v=OSi70curXxg

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA VIII Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Boli? Szybko zapomną skazańca, który szedł ulicą brudny, zakrwawiony, wyszydzony. Czy zmieni to ich życie?

A czy zmienia twoje?

Widzisz Go, płaczesz, przepraszasz, żałujesz… Ale czy to spotkanie cokolwiek zmienia? Czy kończy się na uczuciach? Zapewne szczerych, ale tylko uczuciach. A tu trzeba czegoś więcej.

Chwila ciszy

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA IX Pan Jezus po raz trzeci pod krzyżem upada

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Byłeś tak blisko celu… a jednak… znów złość… na bezsilność, na niemoc, na te kamienie pod stopami, na te kłody pod nogi.

Mój ukochany Niewolniku, w moim życiu boleści i radości wciąż się przeplatały. Gdy usłyszałam piękną nowinę zwiastowania, to zaraz serce wypełniła mi troska, co powie Józef? Gdy w radości „Gloria” narodził się Jezus, to w tle była przecież pustka stajenki i zamknięte serca tak wielu ludzi.

Radość poranka Zmartwychwstania często poprzedza upadek, tym bardziej trzeba wstać. Nieważne ile razy, trzeba wstać, by ten poranek się wydarzył.

Chwila ciszy

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA X Pan Jezus z szat obnażony

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Synu, Córko… Boisz się utraty pracy, domu, bliskich, utraty pieniędzy… a co, gdy jeszcze zechcą obedrzeć cię z godności, ośmieszyć, wyszydzić? A w Rachunku Sumienia Niewolnika Maryi czytasz: „Czy ze spokojem zaakceptowałeś to, co obiecałam, że będziesz cierpieć utratę swojej reputacji, okazywanie braku zaufania, złe traktowanie, oczernianie i drwinę?”/pkt.15/. „Kogo kocham, karcę i ćwiczę”.

Nagi Bóg na krzyżu. Może i ty do tego doprowadziłeś poprzez swoją nieczystość? Nagi Bóg wciąż jest jednak pełen godności.

Cokolwiek Ci nie odbiorą, ty też możesz zachować godność. Nie bój się straty. Ja przechowam dla Ciebie to, co najcenniejsze, daj mi to w depozyt. Nie trzymaj swoich skarbów w glinianych naczyniach. Łatwo się tłuką…

Chwila ciszy

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA XI Pan Jezus do krzyża przybity

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Ból fizyczny, unieruchomienie, całkowite zdanie na innych… ogołocenie. Wtedy zostajecie ty i Bóg. Czasem trzeba oddać wszystko, by wszystko zyskać. Kiedy już nic nie jest twoje, mój Drogi Niewolniku, to o nic się nie lękasz! Niczego nie pilnujesz! Nie jesteś rozczarowany, że realizuje się inny plan. Nie upadasz pod ciężarem strat…

Gdy sam z siebie już nic nie możesz zrobić, wkraczam Ja… Twoją Pani, Krolowa i Matka… i zaczynają dziać się się cuda. Chcesz je zobaczyć?

Chwila ciszy

Pieśń: https://www.youtube.com/watch?v=qYC2joi3POQ

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA XII Pan Jezus na krzyżu umiera

Kłaniamy Ci się. Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Ostatnia runda. Wiesz, co jest za Golgotą, wiesz, w co przechodzą tajemnice bolesne. Mimo to nie jest łatwo, szczególnie, gdy Wielki Piątek trwa tygodniami. Podnieś wtedy oczy ku niebu, nawet, gdybyś miał powiedzieć : „Czemuś mnie opuścił!” Ważne, byś z Nim rozmawiał. Nigdy nie przestawaj rozmawiać ze swoim Bogiem!

Synu, córko… ja tam wciąż stoję. Stoję i proszę: Weź mnie do siebie! Pozwól mi z sobą zamieszkać! Pozwól ukoić twój ból. Oddaj mi ster twojego życia! Możemy zacząć od nowa… razem… Decyzja należy do ciebie.

Chwila ciszy

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA XIII Pan Jezus zdjęty z krzyża

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

„W Twoje ręce, Panie, powierzam ducha mego” / Ps 30,6/

Myślisz, że nie umrzesz? Bo najpierw twoi dziadkowie, rodzice… Każdy może teraz, ale nie ty… Jeszcze czas. A może jeszcze dziś zażądają zdania sprawy od ciebie?

Drogi Niewolniku z miłości, będę wówczas trzymać cię w ramionach, tak jak mojego Syna trzymałam, tulić, całować… Wyjdę po ciebie i przeprowadzę na drugą stronę. Myśl o tym jak o pięknym spotkaniu w ogrodzie wieczności! Będę czekać!

Modlitwa o dobrą śmierć

„ O Jezu, uwielbiając Twoje ostatnie tchnienie błagam Cię, przyjmij ducha mego.

Nie wiedząc obecnie, czy w ostatniej chwili zachowam przytomność umysłu,

już teraz ofiaruję Ci moje konanie i wszystkie cierpienia mojej śmierci.

Tyś Ojcem i Zbawicielem moim. W Twoje ręce oddaję duszę moją.

Pragnę umierać w zjednoczeniu z Tobą konającym na krzyżu,

a ostatnie uderzenie mojego serca niech będzie aktem czystej miłości do Ciebie.

Panie, Boże mój! Już teraz z zupełnym oddaniem się i gotowością przyjmuję każdy rodzaj śmierci,

jaki podoba Ci się zesłać na mnie,

ze wszystkimi jej cierpieniami, jako wynagrodzenie za moje grzechy”

/tę modlitwę warto odmawiać każdego dnia/

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

I Ty, któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami!

+++++

STACJA XIV Pan Jezus złożony w grobie

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Synu, Córko, Najdroższy mój Niewolniku, ale i ty, który planujesz właśnie, by oddać mi się cały, na wyłączną własność, nieważne jak ciemny jest grób twoich grzechów, nieważne, że sobie z nimi wciąż nie radzisz, że za każdym razem wypowiadasz te same grzechy przy kratkach konfesjonału, może już straciłeś nadzieję, myślisz, że wszystko przepadło, że wszystko skończone. Jesteś przecież tu, obok mnie i mojego Syna. Mój umęczony Jezus potrafi wyprowadzić z każdego grobu, z każdego grzechu. Trzymam go wciąż za rękę… tylko ty podaj mi swoją. Uwierz, że znam drogę, że wiem dokąd idziemy. Pochwycę twój łańcuch niewolnika i wyciągnę cię w górę, nawet jeśli ty sam nie masz już sił.

„Każdy, kto wierzy w Syna Bożego, ma życie wieczne”/ J6,40/

Chwila ciszy

LITANIA POKORY TOMASZA A KEMPIS

O, Jezu cichy i pokornego serca, wysłuchaj mnie.

Wyzwól mnie, Jezu z pragnienia aby być cenionym,

z pragnienia aby być lubianym,

z pragnienia aby być wysławianym,

z pragnienia aby być chwalonym,

z pragnienia aby wybrano mnie przed innymi,

z pragnienia aby zasięgano mojej rady,

z pragnienia aby być uznanym,

ze strachu przed poniżeniem,

ze strachu przed wzgardą,

ze strachu przed skarceniem.

ze strachu przed zapomnieniem,

ze strachu przed wyśmianiem,

ze strachu przed skrzywdzeniem,

ze strachu przed podejrzeniem.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

I ty któraś współcierpiała, Matko Boża Bolesna, przyczyń się za nami.

Pieśń: https://youtu.be/GkWN7dgd81E?si=yDfPyq9jZ5ABSzWo

+++++

Dziękujemy, że byłeś z nami, ale przede wszystkim, że szedłeś tą drogą z naszym Panem i Jego Matką.

/autor: ENF/

/grafika JK, Pinterest.com/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 30 piątek 21.03. 4.4. Jezus Chrystus centrum i cel życia duchowego.

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu…. str. 287

podręcznik str. 237 – 243

Jezus daje nam zbawienie…

Maryja nie jest celem samym w sobie. Ona zawsze prowadzi do Chrystusa. Św. Ludwik podkreśla to wielokrotnie. To nie Maryja daje nam zbawienie , a Jezus Chrystus. Na mojej pierwszej komunii śpiewaliśmy: Jezus jest mym Przyjacielem, Jezus jest obrońcą mym… dziecięctwo Boże, bliskość emocjonalna. To też jest nam potrzebne i pomocne.

Wiele przyjmujemy przez wiarę. Wiedza o Bogu też jest bardzo pomocna w tej drodze. wiedza i wiara to fundamenty, na którym budujemy… ale żeby doświadczyć komunii to Jezus musi być dla mnie osobiście Drogą, Prawdą i Życiem. Nie dla Kościoła, dla mojej wspólnoty, księdza proboszcza… ale dla mnie. Nie mogę naprawdę kochać kogoś kogo nie znam… muszę wiedzieć, w co wierzę. Na cóż łucznikowi umiejętność strzelania na boki, jeżeli nie umie on trafić prosto do celu. Po co mi cała wiedza ziemska: matury, magistry, podyplomówki, jeśli nie zgłębię tej jednej nauki. Tej najważniejszej. Ale z tą wiedzą idzie wiara… unosimy się na tych dwóch skrzydłach.

Kiedyś zabraliśmy z domu i wynieśliśmy do tworzącej się w okolicy biblioteki jednego dnia ponad 100 książek, …by zrobić miejsce… najcenniejsze powieści sensacyjne, poradniki różnej maści, klasyka literatury i wiele innych… Dziś jest w domu kilka sporych regałów z książkami, prawie wszystkie w jednym temacie… religijne… Nie znaczy to, że tamte nie były wartościowe… były super… ale postanowiliśmy zrobić miejsce na to, co cenniejsze… „Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać nikogo więcej jak tylko Jezusa Chrystusa…”… „Widzę teraz i doświadczam, że ta właśnie wiedza jest tak wspaniała, wyborna, tak użyteczna i godna podziwu, iż już nie zważam na żądne inne, które dawniej mnie urzekły, a dziś zdają mi się tak próżne i śmieszne, że doprawdy zabawianie się nimi to strata czasu.”… coś w tym jest… już nie czytam powieści, bo mi szkoda czasu w sytuacji, gdy go nie mam. A kto ma? To wyszło tak samoz siebie.

A mimo to mam świadomość – z każdym dniem większą – jak mało o Nim wiem…

Im więcej poznaję, z tym większą pewnością w głosie mówię: Wiem, że nic nie wiem… ale właśnie to jest początek. Bo trzeba mieć świadomość swojej małości, by ruszyć… a potem koniecznie mieć świadomość nieskończoności Boga, by się nie zajechać, myśląc, że kiedykolwiek Go ogarnę, studiując ciężko, czytając, co tylko zdołam… NIGDY GO NIE OGARNĘ. Ale próbować trzeba:)

Jesteśmy malarzami. Nasza dusza to czekające na pędzel płótno. Cnoty są kolorami, które mają uwidocznić jej blask, a kopiowany oryginał to Jezus Chrystus… Postaw przed sobą oryginał i kopiuj… cała reszta to dodatek, czasem bardzo cenny i bardzo pomocny, ale tylko dodatek… Wpatruj się i odwzorowuj!

Nie każdy jest jednak Leonardem da Vinci. Ja byłam kiepska z plastyki, nawet bardzo kiepska… może dlatego oddałam pędzel Maryi… i okazuje się, że Ona już kiepska nie jest…🙂

Str. 296 – Tyś jest Chrystus, Ojciec mój święty /…/ Niech umrze w sercu moim własny mój duch, a żyj we mnie TY.

++++++++++

Litania do Ducha Świętego str. 288

Litania do Imienia Jezus str. 293

Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa str. 296

/ENF/

/grafika JK, na podstawie: Chrystus Pantokrator, ikona z klasztoru św. Katarzyny na Górze Synaj/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 31 sobota 22.03. 4.5. Poświęcenie się Jezusowi przez Maryję

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu…. str. 287

podręcznik str. 243 – 251

Zawierzenie się Jezusowi przez ręce Maryi to oddanie się w świętą niewolę miłości. W świecie, który stawia wolność ponad wszystko, słowo „niewola” brzmi radykalnie. A jednak to właśnie ta niewola, o której mówi święty Ludwik, jest drogą do prawdziwej wolności – nie tej powierzchownej, ale głębokiej, wypływającej z przynależności do Boga. To dobrowolne, świadome oddanie wszystkiego Temu, który oddał się pierwszy. Traktat świętego Ludwika nie jest tylko teorią – to szkoła duchowego wzrostu. Święty Ludwik przyznaje, że mimo ogromu przeczytanych książek, żadna droga nie poruszyła go tak głęboko. Żadna nie doprowadziła duszy do Boga tak skutecznie, ani nie uwolniła jej tak całkowicie od niej samej. Pisze: „Wybrana duszo, to jest tajemnica, którą odsłonił mi Najświętszy Bóg, a której nie znalazłem w żadnej książce, starej czy nowej. Powierzam ją tobie przez Ducha Świętego.”

Święty Ludwik posługuje się różnymi określeniami tego oddania – niewolnictwo miłości, niewolnictwo Jezusa w Maryi – ale podkreśla, że to tylko język, próba uchwycenia duchowej rzeczywistości. W czasach pychy i niezrozumienia, gdy niektóre dusze zarzucają, że mówienie o zawierzeniu Maryi ujmuje coś Jezusowi, radzi mówić o „zawierzeniu Jezusowi przez Maryję”. Nie dla uniknięcia prawdy, ale by nie dawać powodu do zgorszenia. My wiemy, że niczego Maryi nie oddaje się docelowo – wszystko przez Nią trafia przecież do Jezusa! To On jest celem, centrum i sensem tej drogi. Maryja nie zatrzymuje – prowadzi. Zawierzenie nie zatrzymuje się na Niej – prowadzi do całkowitego zjednoczenia z Jezusem. Ona, jako Matka, uczy, formuje, kształtuje, a jako drzewo życia – wydaje owoc: Jezusa Chrystusa. Ty też możesz być takim owocem!

To zawierzenie jest też odnową chrztu – najgłębszą, jaką dusza może przeżyć. W chrzcie świętym wyrzekamy się szatana, jego pychy i kłamstw, i zostajemy zanurzeni w Jezusie. Stajemy się dziećmi Ojca, członkami Kościoła, uczestnikami życia Trójcy. Ale czy pamiętasz, kiedy zostałeś ochrzczony? Czy znasz datę swojego chrztu? To przecież początek twojego życia w łasce – początek wszystkiego. Warto świętować ten dzień. Tak samo jak dzień zawierzenia. Bo to są najważniejsze daty – nie te z kalendarza, ale te z serca. Zastanów się: czy codziennie żyjesz tym, co w twoim imieniu wyznali rodzice i chrzestni, do czego się zobowiązali? Czy Twoje życie rzeczywiście wypływa z decyzji: wyrzekam się szatana i wszystkiego, co mnie oddziela od Boga? Ilu dziś naprawdę żyje jak ochrzczeni? Ilu rzeczywiście żyje jak oddani Bogu? Święty Ludwik przypomina, że wszyscy święci i kanoniści są zgodni: chrzest to największe wydarzenie w życiu człowieka. Ale kto go dziś traktuje z taką powagą?

Zawierzenie nie jest tylko aktem jednorazowym. To codzienna decyzja. Praca, cisza, modlitwa, ofiara. To wybór, by Jezus był w centrum, a Maryja prowadziła do Niego. To również walka – o pamięć, o czystość serca, o wierność. Czasem przychodzi zniechęcenie, że tyle już za nami, a wciąż tyle nieprzepracowanego. Ale przecież nie idziesz sam. Ile razy powtarzasz: „Jezu, całą noc pracowaliśmy i nicśmy nie ułowili”? A Jezus odpowiada: „Pracowaliście dużo, a zarobiliście mało.” On wie, kiedy jest czas plonów. On nie przyszedł niszczyć Twojej pracy – On chce nadać jej sens i kierunek.

Święty Ludwik pisze: „Święci formują się w Maryi”, bo Ona jest doskonałą formą Boga. Jeśli dasz się stopić i wlać w tę formę, staniesz się podobny do Syna. Bez Maryi jesteś jak rzeźbiarz, który sam próbuje ulepszać siebie – a to trwa, boli, często prowadzi do frustracji. Ale jeśli pozwolisz Maryi działać, Ona nada ci formę Jezusa… delikatnie, cierpliwie, skutecznie. Czy rzeczywiście oddajesz Jej wszystko? Czy Twoja modlitwa wypływa z tęsknoty? Czy czujesz głód Eucharystii, gdy nie karmisz się Ciałem Pańskim? Czy widzisz zmiany w swoim sercu, czy dusza dojrzewa? Czy coś jeszcze w Tobie opiera się zawierzeniu? Może trzymasz w dłoni młotek – własne plany, kontrolę, potrzebę zabezpieczenia – i nie chcesz go oddać. A przecież tylko to, co się stopiło, może zostać wlane do formy. Poproś Maryję, by pokazała Ci, co jeszcze w Tobie nie należy do Niej. Patrz na Jej życie. Ona wszystko oddała Ojcu. Z całym bólem, z całą ciszą, z pełnym zaufaniem. I to Ona prowadzi Cię przed lustro, by powiedzieć: „Patrz – tak chce Cię widzieć Jezus.”

Czy się boisz, że Ci coś zabierze? Przecież nie odbiera. Ona przemienia. Wszystko, co Jej powierzysz, stanie się piękniejsze. Jak koszula oddana krawcowi – dopiero przerobiona naprawdę pasuje. Twoje życie też nabiera kształtu dopiero w Jej dłoniach. Ale zawierzenie to nie tylko walka. To także radość. Bo jesteś cudownym stworzeniem Boga Ojca. Stworzonym z miłości i do miłości. Masz prawo cieszyć się tym, co Cię otacza – choć nic nie jest Twoje, Bóg dzieli się z Tobą całym stworzeniem. I choć jesteś piękny już teraz – stajesz się jeszcze piękniejszy, kiedy upodabniasz się do Jego Syna. Bo właśnie zjednoczenie z Jezusem jest celem każdego ochrzczonego.

++++++++++

Ustal dziś datę twojego chrztu świętego, jeśli nie pamiętasz… może zechcesz pomodlić się za twoich rodziców i chrzestnych, za kapłana, który udzielił ci tego sakramentu.

Czy dziś osobiście powtórzyłbyś słowa, które wówczas w twoim imieniu zostały wypowiedziane?

Litania do Ducha Świętego str. 288

Litania do Imienia Jezus str. 293

Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa str. 296

/AB/

/grafika JK, na podstawie: Chrystus Pantokrator, ikona z klasztoru św. Katarzyny na Górze Synaj/

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 32. niedziela 23.03. 4.6. Ćwiczenia wewnętrzne dotyczące życia w poświęceniu

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu…. str. 287

podręcznik str. 252 – 264 – to najważniejszy komentarz do naszych rekolekcji. Teksty do rozważań mocno się wydłużyły… wiemy, że na tej końcówce jest ciężko… ale ten fragment podręcznika naprawdę przeczytaj! Jak coś ci stanie na przeszkodzie, to wróć do tego innego dnia, z uwagą skupiając się teraz na tym, co poniżej. Dlatego poniżej też nie będzie krótko, by to, co najważniejsze dziś do ciebie dotarło. Ten dzień to klucz do zrozumienia tych rekolekcji.

++++++

Święty Ludwik pisze, że największym i najpewniejszym powołaniem duszy jest zdobycie świętości Bożej. Wszystko ma do tego prowadzić. Droga zawierzenia przemienia proch w światłość, brud w czystość, grzech w świętość. Ale nie dojdziesz nią sam. Potrzebujesz łaski Bożej – i Twojej codziennej decyzji, by pozwolić się prowadzić.

Powierzam Ci tajemnicę. Tę tajemnicę zawierzenia otrzymujesz nie po to, by ją zatrzymać, ale by nią żyć i dzielić się z tymi, którzy są na nią gotowi. Masz za nią dziękować, rozpoznawać jej wartość i pozwolić, by cię przemieniała. Życie duchowe dojrzewa etapami – nie przeskoczysz na trzeci stopień, jeśli nie przejdziesz drugiego. Wielu zatrzymuje się na zewnętrznych praktykach. Niewielu naprawdę wnika w ducha tego nabożeństwa, by całkowicie oddać się Maryi, a przez Nią – Jezusowi.

A Ty? Gdzie jesteś na tej drodze? Możesz odmawiać dużo modlitw, być regularnie na Eucharystii, aktywnie działać w parafii, a mimo to nie zbliżać się do Boga. Jeśli nie pracujesz nad swoim wnętrzem, swoim życiem duchowym, to nie pójdziesz dalej! Jezus daje ci Maryję, bo pragnie twojego wzrostu duchowego!

Największym zagrożeniem jest myśl: „już taki jestem, nie zmienię się.” Albo przekonanie, że wystarczy sam akt oddania. Świętość nie rodzi się z samozadowolenia, ale z pokory i gotowości, by codziennie zaczynać od nowa. Nie chodzi o to, żebyś był „wystarczająco dobry”. Chodzi o to, czy pragniesz być ukształtowany na wzór Jezusa i co robisz w tym celu? Ćwiczenia wewnętrzne w tym doskonałym nabożeństwie, w które wstępujesz zawierzeniem, to spełnianie wszystkiego przez Maryję, z Maryją, w Maryi i dla Maryi. To proces. Ziarno, które musi być podlewane. Masz zanurzyć się w Maryi i pozwolić, by cię przeniknęła. Nie chodzi o uczucia, ale o decyzję serca – codziennie na nowo. Czy Ty naprawdę Ją zaprosiłeś do środka… czy rozmawiacie w progu?

Przez Maryję

znaczy spełniać wszystkie uczynki przez Nią, być Jej posłusznym, pozwalać się prowadzić Jej Duchowi, który jest Duchem Świętym. Zacznij od prostych rzeczy: rano powiedz: „Maryjo, oddaję Ci dziś wszystko. Ty poprowadź.” W trudnym momencie szepnij: „Przez Ciebie, Maryjo.” Oddawaj przez Nią Bogu modlitwy, prace, zmęczenie, relacje. Kiedy ostatni raz pozwoliłeś Jej naprawdę coś w Tobie poprowadzić? Zadecydować?

Aby wzrastać w tej postawie: wyrzeknij się własnego ducha przed modlitwą czy działaniem, poddaj się Jej Duchowi – oddaj Jej swoje dłuto rzeźbiarza i młotek, często powtarzaj: „Wyrzekam się siebie i oddaję się Tobie, Matko moja najdroższa.” Im częściej to czynisz, tym szybciej uświęcasz duszę i zbliżasz się do Jezusa.

Z Maryją

znaczy iść z Nią przez życie. Pytać: co zrobiłaby Maryja? Jak by myślała, jakby patrzyła? Nie tylko w chwilach wielkich – ale w tym, co małe i zwykłe. Ale jeśli naprawdę z Nią jesteś – to czy czasem Jej nie wyprzedzasz? Ucz się Jej stylu życia – cichego, uważnego, pełnego miłości i posłuszeństwa. Bo choć Maryja żyła w zjednoczeniu z Duchem Świętym i wiernie wypełniała wolę Ojca, nie zamknęła się jedynie w obowiązkach religijnych. Całe Jej życie było modlitwą. Poszła do Elżbiety. Zauważyła brak wina na weselu i nie czekała, aż ktoś poprosi o pomoc. Jej serce było czujne. Tak mamy żyć – nie oderwani od świata, ale uważni. Jeśli idziesz z Maryją, nie zamykasz oczu – otwierasz je szerzej, widzisz więcej. Rozważaj Jej cnoty: żywą wiarę, głęboką pokorę, czystość, cierpliwość. „Maryja jest jedyną i doskonałą formą Boga, zdolną utworzyć z małym trudem i w krótkim czasie żywe odbicie Boga.” Nie staniesz się dokładnie taka/taki jak Ona, ale możesz żyć Jej wartościami.

W Maryi

to znaczy zamieszkać w Niej. Maryja to raj nowego Adama – Jezusa. Tam Jezus przez dziewięć miesięcy dokonywał cudów. Tam płynie rzeka pokory, rośnie drzewo życia. Tam jesteś bezpieczny od niepokoju, od szatana. Tam możesz zostać ukształtowany w Jezusie. Ty, duszo, możesz tam zamieszkać. Ale czy Twoja dusza naprawdę chce mieć dom – czy tylko schronienie na chwilę, gdy trwa trzęsienie ziemi? Mów: „Maryjo, schowaj mnie w sobie.”

To jednak nie jest miejsce, do którego wchodzi się siłą woli, własną mocą czy umową między stronami…. To dar – łaska dla tej duszy, która trwa wiernie w codziennym uczeniu się łączności z Maryją i pozwala się formować. Tylko Duch Święty może cię tam wprowadzić. Święty Ludwik czuł w duszy stałą obecność Maryi i Jezusa. Ty też możesz – jeśli pozwolisz Jej wejść naprawdę głęboko w twoje życie.

Dla Maryi

to znaczy działać dla Niej. Bez zatrzymywania czegokolwiek dla siebie. Ona jest naszym celem pośrednim, najbliższym nam, prowadzącym najprościej do Jezusa. Masz działać dla Niej, bronić Jej chwały, przyciągać inne dusze. Nie oczekuj niczego oprócz zaszczytu przynależności do Jezusa. Jeśli widzisz, jak Ona działa w tobie i przez ciebie – nie powstrzymuj Jej. Powiedz o tym innym. Czasem wystarczy jedno zdanie: „Zawierz się Jej. Ja to zrobiłem – i wszystko w moim życiu zaczęło się zmieniać.” Jeśli naprawdę otrzymałeś łaskę zawierzenia, to otrzymałeś też dar, by Jej miłość nieść dalej.

Można powiedzieć, że:

– przez Maryję – to postawa pokory i posłuszeństwa,

– z Maryją – to codzienna droga i naśladowanie,

– dla Maryi – to misja, świadectwo, bezinteresowność,

– w Maryi – to łaska zamieszkania, dar kontemplacji, który daje Duch Święty duszy wiernej temu nabożeństwu.

Litania do Ducha Świętego str. 288

Litania do Imienia Jezus str. 293

Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa str. 296

/AB/

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> 

Czy jesteś gotów zawierzyć siebie i wszystko, co do Ciebie należy, Jezusowi przez ręce Maryi?

Jeśli jesteś już zawierzony, to przypomnij sobie słowa aktu, który w tej, bądź podobnej formie złożyłeś.

Jeśli przygotowujesz się dopiero do tego aktu przez 33 dni nasxych rekolekcji tu na FB, to przeczytaj dokładnie jego treść, podejmij decyzję i przepisz go własnoręcznie.

Zapytasz pewnie, czemu nie możesz wydrukować? No możesz, ale czy listy miłosne pisze sie na komputerze i drukuje?

Przepisz to w formie męskoosobowej, ale nie podpisuj, podpiszesz we wtorek, gdy uroczyście wypowiesz te słowa przed Twoim Bogiem i jego Najświętszą Matką. Możesz to napisać w poniedziałek ale też dziś, jeśli wiesz, że w poniedziałek będziesz mieć mało czasu…

Akt ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi

O, odwieczna, Wcielona Mądrości! O, najmilszy i czci najgodniejszy Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy człowiecze, Synu Jednorodzony Ojca Przedwiecznego i Maryi, zawsze Dziewicy! Oddaję Ci najgłębszą cześć w łonie i chwale Twego Ojca w wieczności oraz w dziewiczym łonie Maryi, Twej najgodniejszej Matki, w czasie Twego Wcielenia.

Dzięki Ci składam, żeś wyniszczył samego siebie przyjmując postać sługi, by mnie wybawić z okrutnej niewoli szatana. Chwalę Cię i uwielbiam, żeś we wszystkim raczył się poddać Maryi, Twej świętej Matce, aby przez Nią uczynić mnie swym wiernym niewolnikiem. Lecz niestety! W niewdzięczności i niewierności nie dochowałem obietnic uroczyście Tobie złożonych na Chrzcie św. Nie wypełniłem swoich zobowiązań. Nie jestem godzien zwać się dzieckiem czy niewolnikiem Twoim. A ponieważ wszystko we mnie zasługuje na Twój gniew, do Twego Najświętszego i Najdostojniejszego Majestatu nie śmiem już się sam zbliżyć. Przeto uciekam się do wstawiennictwa i miłosierdzia Twej Najświętszej Matki, którą dałeś mi za Pośredniczkę u Siebie. Za Jej możnym pośrednictwem mam nadzieję wyjednać u Ciebie skruchę i przebaczenie mych grzechów oraz prawdziwą mądrość i w niej wytrwanie.

Pozdrawiam Cię więc, Dziewico Niepokalana, żywy Boga Przybytku, w którym odwieczna, ukryta Mądrość chce odbierać cześć i uwielbienie aniołów i ludzi. Pozdrawiam Cię, Królowo nieba i ziemi, której panowaniu wszystko prócz Boga jest poddane. Pozdrawiam Cię, Ucieczko grzeszników, której miłosierdzie nikogo nie zawiodło. Wysłuchaj mej prośby, pełnej gorącego pragnienia Bożej mądrości, i przyjmij śluby i ofiary, jakie w pokorze Ci składam.

Ja…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj przed Twoim obliczem przyrzeczenia Chrztu św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i jego dzieł. Całkowicie oddaję się Jezusowi Chrystusowi, Mądrości Wcielonej, aby za Nim iść, niosąc mój krzyż po wszystkie dni życia. Abym zaś był Mu wierniejszy niż dotąd, obieram Ciebie dziś, Maryjo, w obliczu całego Dworu Niebieskiego, za moją Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam, jako Twój niewolnik, ciało i duszę swoją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, przeszłych, obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności. Przyjmij, Panno łaskawa, tę niewielką ofiarę mej niewoli dla uczczenia i naśladowania owej uległości, jaką Mądrość odwieczna Twemu macierzyństwu okazać raczyła; dla uczczenia władzy, jaką Oboje posiadacie nade mną, nikłym robakiem i grzesznikiem nędznym; jako podziękowanie za przywileje, którymi Cię Przenajświętsza Trójca łaskawie obdarzyła. Zapewniam, że odtąd, jako prawdziwy Twój niewolnik, chcę szukać Twojej chwały i Tobie we wszystkim być posłuszny. Matko Przedziwna, przedstaw mnie Twemu drogiemu Synowi jako wiecznego niewolnika, ażeby – jak przez Ciebie mnie odkupił, tak też przez Ciebie przyjąć mnie raczył. Matko Miłosierdzia, udziel mi łaski prawdziwej mądrości Bożej i przyjmij mnie do grona tych, których kochasz, pouczasz, prowadzisz, żywisz i bronisz jako dzieci swe i sługi. Dziewico wierna, spraw, abym zawsze i we wszystkim był doskonałym uczniem, naśladowcą i niewolnikiem Mądrości Wcielonej, Jezusa Chrystusa, Syna Twego; abym za Twym pośrednictwem i za Twoim przykładem doszedł do pełni Jego wieku na ziemi i Jego chwały w niebie. Amen.

/ENF/

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> 

REKOLEKCJE ZAWIERZENIA 2025

Dzień 33 poniedziałek 24.03. 4.7. Zewnętrzne ćwiczenia w przeżywaniu duchowości poświecenia, komunia z Maryją i praktyczne rady dotyczące wzrastania w duchu poświęcenia. Przygotowanie do zawierzenia.

Witaj Gwiazdo Morza str. 286

O Stworzycielu…. str. 287

podręcznik str. 264 – 279

Ci, którzy pragną praktykować to szczególne nabożeństwo, powinni przynajmniej przez dwanaście dni pracować nad tym, by wyzbyć się ducha tego świata, sprzecznego z Duchem Jezusa Chrystusa. Następnie powinni trzy tygodnie poświęcić na napełnić Jezusem Chrystusem przez Najświętszą Dziewicę. My właśnie kończymy te zmagania rekolekcyjne. Dla wielu zapewne nie był to łatwy czas… będziemy wdzięczni, jeśli się podzielicie z nami swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami, owocami. Każde świadectwo buduje tę resztę, która ma mniej odwagi…

Wczoraj pisaliśmy o praktykach wewnętrznych, życiu z/przez/w/dla Maryi… to istota doskonałego nabożeństwa do NMP. Nie wolno nam jednak zaniedbywać znaków i ćwiczeń zewnętrznych, bo one pobudzają nas do tych wewnętrznych. Jesteśmy też cieleśni, pomijanie tego aspektu byłoby nierozsądne.

Praktyki zewnętrzne nas mobilizują, ale też są ogromnych świadectwem dla innych. Jakie wymienia św. Ludwik?

1. Przygotowanie do zawierzenia i złożenie aktu

2. Odmawianie Koronki do Najświętszej Maryi Panny

3. Noszenie poświęconego łańcuszka

4. Szczególne nabożeństwo do tajemnicy wcielenia

5. Wielkie nabożeństwo do Ave Maria i Różańca.

6. Odmawianie Magnificat

7. Wzgardzenie światem

Nie będziemy się o nich teraz rozpisywać, bo niedawno uczestnicy rekolekcji mieli możliwość zapoznania się z nimi. (link: https://www.facebook.com/Maryja.Krolowa.Serc/posts/1078182014354430)

Święty przekazuje nam również swoje rady co do przyjmowania Komunii Świętej, poucza nas, jak wejść w ducha tego sakramentu. Do tego tematu powrócimy po rekolekcjach.

Tymczasem od wtorku rozpoczynamy Nowe Życie. Jedno ćwiczenie – jeden tydzień, powoli, ale konsekwentnie… medytacja, praktyka, Duch Święty pomoże. I być może zajmie ci to resztę życia, ale na to dostałeś ten czas, nie na to, żeby piąty raz pojechać do Ziemi Świętej, choć to też jest piękne.

Małymi krokami oczywiście, nie wszystko od razu. Poćwicz jedną rzecz przez miesiąc chociaż raz w ciągu dnia… ale trzeba ruszyć z miejsca… My będziemy pomagać, zaglądaj tu do nas! Moje dziś ma być lepsze od mojego wczoraj.

Te wszystkie praktyki się przenikają i łączą. Ciężko je oddzielić. A Ludwik mówi, że „doświadczenie nauczy cię nieskończenie lepiej niż moje słowa.” Jeśli będziesz choć trochę wierny tym praktykom zewnętrznym i wewnętrznym to znajdziesz łaskę, by pójść dalej.

Czy chcesz więcej niż doświadczył sam Ludwik? Pracujmy zatem droga Duszo! Maryja potrzebuje Komandosów, nie popielatych, szarych, którzy nie bardzo wiedzą w którą stronę idą…

Kiedy Duch Święty zasadził w twojej duszy prawdziwe drzewo życia, jakim jest to nabożeństwo, to dołóż wszelkich starań, by je uprawiać, doglądaj jak dobry ogrodnik, czuwaj, pielęgnuj (kontemplacja), wyrywaj chwasty i ciernie (ewangeliczne wyrzeczenie, umartwienia), przycinaj (usuwaj zbędne przyjemności i próżne zajęcia), odpędzaj szkodniki (miłość własna i umiłowanie wygód niszczą owoce), odganiaj dzikie zwierzęta (grzech), zraszaj (Eucharystia, Komunia Święta, modlitwa), wyzbywaj się lęku, choć to nabożeństwo spotyka się czesto z niezrozumieniem.

W swoim czasie to drzewo przyniesie owoc obfity!

Nie traktuj Niewolnictwa Maryjnego jako formy obowiązku, który od 34 dnia trzeba wypełniać do końca swojego życia. Pomyśl raczej o kimś kto Cię kocha, o Maryi. Pomyśl, że Twoja wola może być czasami przeszkodą w drodze do Boga. Maryja w tym momencie, w sposób subtelny i delikatny, pomoże Ci odnaleźć prawidłową drogę i na nią wejść. Przypomina to relacje ojca do dziecka, który czasami musi przytrzymać dziecko za dłoń, kiedy przechodzą przez drogę. Dziecko tego nie rozumie, nie zna zagrożeń. Z czasem jednak samo wyciąga rękę świadome zagrożenia, o którym mówił ojciec. Tym jest Niewolnictwo Maryjne, jest ufnością Maryi w to, że przeprowadzi Cię przez najniebezpieczniejszą drogę wprost w ramiona Chrystusa. Niewolnictwo Maryjne, to Niewolnictwo z Miłości do Jezusa Chrystusa Syna Bożego w Trójcy Jedynego.

Kiedyś myślałam, że to takie infantylne, powierzać każdą najbardziej prostą rzecz, Maryi… skupiłam się na czynnościach, nie rozpoznając istoty takiego działania. Wydawało mi się, że tracę czas… orzecueż Ona wie, w koncu oddalam Jej przecież wszystko… dlatego to odrzuciłam jako takie dziecinne. Dziś wiem, że te proste praktyki życia przez / z /dla Maryi, to wyrzekanie się, oddawanie, zapraszanie do do prostych obowiązków, że one powodują we mnie ciągłe jednoczenie z moją Panią, stałą Jej obecność w moim życiu. Pamięć o tym, że Ona obok stoi.

Będziemy do tego wracać, dziś przygotuj się dobrze do zawierzenia/odnowienia/. Odpowiedź sobie na pytania:

1. Czy przerobiłeś rekolekcje 33 dni na tyle dokładnie, na ile się dało w twojej sytuacji życiowej?

2. Czy przeczytałeś Traktat o doskonałym nabożeństwie do NMP?

3. Czy jesteś świadomy zobowiązań, które podejmujesz?

Pójdź do spowiedzi, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, we wtorek przyjmij Komunię Świętą w intencji oddania się Jezusowi, wybierz ten moment. I pamiętaj, że zawierzenie wiąże się z odpustem zupełnym za ciebie.Odpusty odtąd będą własnością twojej Pani, Ona będzie nimi dysponować.

Jeśli odnawiasz zawierzenie to zastanów się, czy rzeczywiście wszystko jest Jej? Może trzeba sobie o tym porządnie przypomnieć?

Jeśli nie zawierzasz się ze wspólnotą to poszukaj odpowiedniej okazji – np. wystawienie Najświętszego Sakramentu, Msza Święta (po Komunii) – odczytaj akt zawierzenia, od serca… (publikowaliśmy jego treść wczoraj), potwierdzając własnym podpisem. Jeśli odnawiasz to ponownie po prostu swoje zobowiązania, odczytując akt z książeczki.

Złóż jakąś daninę, jako pokutę – to może być post, jakieś umartwienie, modlitwa, czy jałmużna. To nie musi być nic wielkiego, ale może, jeśli już odnawiasz któryś rok z kolei…Jezus zawsze patrzy na intencję. To może być też jakieś zobowiązanie, np. Rezygnacja z kawy w piątki czy codzienna modlitwa różańcowa. to może być akt wyciągniecia ręki do kogoś, z kim jesteś w konflikcie, załatwienie jakies duchowej sprawy, która zalega od miesięcy… ale to może też być dar materialny dla parafii (zawsze w uzgodnienu z lokalnym księdzem proboszczem), danina finansowa na ważny cel… pomyśl o tym wcześniej.

Niech Uroczystość Zwiastowania na zawsze pozostanei w twoim sercu jako dzień wyjątkowy, nie sprzątaj tego dnia, jeśli nie musisz, nie planuj postu, bo to wielka uroczystość. Oddaj chwałę Bogu za to, że wszedł w ludzką naturę, byś ty mógł wejść do Jego Królestwa!

Aktu zawierzenia możesz dokonać indywidualnie czy w grupie, najlepiej w obecności kapłana. Zakup sobie łańcuch niewolnika Maryi – to zewnętrzy znak, który naprawdę dużo mówi… Miej w sercu przeświadczenie, że wiesz co robisz i że tego chcesz… Matka Boża będzie przy tobie.

Chwała Jezusowi w Maryi!

Chwała Maryi w Jezusie!

Chwała Bogu samemu!

Litania do Ducha Świętego str. 288

Litania do Imienia Jezus str. 293

Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa str. 296

/ENF/

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *