CZĘŚĆ 2
CZY WIESZ, ŻE … z życia świętego Ludwika de Montfort. Cz. 2.
Czy wiesz, że wkrótce po urodzeniu, rodzice oddali Ludwika na wychowanie mamce Franciszce Andre, wiejskiej gospodyni z Bachelleraye, gdzie ojciec rodziny zakupił posiadłość? Dziś wydaje się to straszne, ale był to zwyczajna praktyka w kulturze szlacheckiej tamtych czasów. Dwa i pół roku Ludwik spędził wśród chłopów, żyjąc ich ubogim życiem. Jego pierwszymi przyjaciółmi były ubogie dzieci, z nimi się bawił i z nimi uczył pierwszych modlitw. Czy to nie dlatego potem ubodzy byli jego towarzyszami życia? Z nimi mieszkał w przytułku, ich katechizował, prowadził, z nimi jadł, spał i dzielił się ostatnią szatą…
Wiele lat później Ludwik powrócił tu już jako kaznodzieja. Misyjna droga prowadziła akurat przez miejsce jego urodzenia. Przed wieczorem posłał więc swojego wiernego współpracownika Maturina, by zapytał o nocleg u mamki Franciszki Andre, nocleg w imię Boże, a nie dla znanego kaznodziei i wychowanka. Staruszka odmówiła przyjęcia nieznanego kapłana, więc ostatecznie Ludwik nocował nieco dalej. Gospodarz odkrył szybko, kim jest jego gość i nazajutrz mówiło o tym całe Bachelleraye. Franciszka ze łzami w oczach szukała Ludwika i tłumacząc się na wszystkie możliwe sposoby, prosząc, by zjadł u niej obiad. Ludwik zgodził się, ale łagodnie zganił ubogą staruszkę za niegościnność, bo nie przyjęła ich w imię Boże. / ENF, na podstawie o. Miljenko Susac SMM „Życie św. Ludwika Marii de Montfort”/
fot. z portalu wspieramto.pl

