DZIEŃ 32 – 4.6. ĆWICZENIA WEWNĘTRZNE DOTYCZĄCE ŻYCIA W POŚWIĘCENIU

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286) lub link.
O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik str. 287) lub link.
W podręczniku strony: 252 – 264. / (*podręcznik montfortański -„Rozważania o przygotowaniu do poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję według wskazówek św. Ludwika Marii Grignion de Montfort” – o. Miljenko Suśac)./

To najważniejszy komentarz do naszych rekolekcji. Teksty do rozważań mocno się wydłużyły… wiemy, że na tej końcówce jest ciężko… ale ten fragment podręcznika naprawdę przeczytaj! Jak coś ci stanie na przeszkodzie, to wróć do tego innego dnia, z uwagą skupiając się teraz na tym, co poniżej. Dlatego poniżej też nie będzie krótko, by to, co najważniejsze dziś do dotarło do twojego serca. Ten dzień to klucz do zrozumienia tych rekolekcji.

++++++

Święty Ludwik pisze, że największym i najpewniejszym powołaniem duszy jest zdobycie świętości Bożej. Wszystko ma do tego prowadzić. Droga zawierzenia przemienia proch w światłość, brud w czystość, grzech w świętość. Ale nie dojdziesz nią sam. Potrzebujesz łaski Bożej – i Twojej codziennej decyzji, by pozwolić się prowadzić.

Powierzam Ci tajemnicę. Tę tajemnicę zawierzenia otrzymujesz nie po to, by ją zatrzymać, ale by nią żyć i dzielić się z tymi, którzy są na nią gotowi. Masz za nią dziękować, rozpoznawać jej wartość i pozwolić, by cię przemieniała. Życie duchowe dojrzewa etapami – nie przeskoczysz na trzeci stopień, jeśli nie przejdziesz drugiego. Wielu zatrzymuje się na zewnętrznych praktykach. Niewielu naprawdę wnika w ducha tego nabożeństwa, by całkowicie oddać się Maryi, a przez Nią – Jezusowi.

A Ty? Gdzie jesteś na tej drodze? Możesz odmawiać dużo modlitw, być regularnie na Eucharystii, aktywnie działać w parafii, a mimo to nie zbliżać się do Boga. Jeśli nie pracujesz nad swoim wnętrzem, swoim życiem duchowym, to nie pójdziesz dalej! Jezus daje ci Maryję, bo pragnie twojego wzrostu duchowego!

Największym zagrożeniem jest myśl: „już taki jestem, nie zmienię się.” Albo przekonanie, że wystarczy sam akt oddania. Świętość nie rodzi się z samozadowolenia, ale z pokory i gotowości, by codziennie zaczynać od nowa. Nie chodzi o to, żebyś był „wystarczająco dobry”. Chodzi o to, czy pragniesz być ukształtowany na wzór Jezusa i co robisz w tym celu? Ćwiczenia wewnętrzne w tym doskonałym nabożeństwie, w które wstępujesz zawierzeniem, to spełnianie wszystkiego przez Maryję, z Maryją, w Maryi i dla Maryi. To proces. Ziarno, które musi być podlewane. Masz zanurzyć się w Maryi i pozwolić, by cię przeniknęła. Nie chodzi o uczucia, ale o decyzję serca – codziennie na nowo. Czy Ty naprawdę Ją zaprosiłeś do środka… czy rozmawiacie w progu?

Przez Maryję

znaczy spełniać wszystkie uczynki przez Nią, być Jej posłusznym, pozwalać się prowadzić Jej Duchowi, który jest Duchem Świętym. Zacznij od prostych rzeczy: rano powiedz: „Maryjo, oddaję Ci dziś wszystko. Ty poprowadź.” W trudnym momencie szepnij: „Przez Ciebie, Maryjo.” Oddawaj przez Nią Bogu modlitwy, prace, zmęczenie, relacje. Kiedy ostatni raz pozwoliłeś Jej naprawdę coś w Tobie poprowadzić? Zadecydować?

Aby wzrastać w tej postawie: wyrzeknij się własnego ducha przed modlitwą czy działaniem, poddaj się Jej Duchowi – oddaj Jej swoje dłuto rzeźbiarza i młotek, często powtarzaj: „Wyrzekam się siebie i oddaję się Tobie, Matko moja najdroższa.” Im częściej to czynisz, tym szybciej uświęcasz duszę i zbliżasz się do Jezusa.

Z Maryją

znaczy iść z Nią przez życie. Pytać: co zrobiłaby Maryja? Jak by myślała, jakby patrzyła? Nie tylko w chwilach wielkich – ale w tym, co małe i zwykłe. Ale jeśli naprawdę z Nią jesteś – to czy czasem Jej nie wyprzedzasz? Ucz się Jej stylu życia – cichego, uważnego, pełnego miłości i posłuszeństwa. Bo choć Maryja żyła w zjednoczeniu z Duchem Świętym i wiernie wypełniała wolę Ojca, nie zamknęła się jedynie w obowiązkach religijnych. Całe Jej życie było modlitwą. Poszła do Elżbiety. Zauważyła brak wina na weselu i nie czekała, aż ktoś poprosi o pomoc. Jej serce było czujne. Tak mamy żyć – nie oderwani od świata, ale uważni. Jeśli idziesz z Maryją, nie zamykasz oczu – otwierasz je szerzej, widzisz więcej. Rozważaj Jej cnoty: żywą wiarę, głęboką pokorę, czystość, cierpliwość. „Maryja jest jedyną i doskonałą formą Boga, zdolną utworzyć z małym trudem i w krótkim czasie żywe odbicie Boga.” Nie staniesz się dokładnie taka/taki jak Ona, ale możesz żyć Jej wartościami.

W Maryi

to znaczy zamieszkać w Niej. Maryja to raj nowego Adama – Jezusa. Tam Jezus przez dziewięć miesięcy dokonywał cudów. Tam płynie rzeka pokory, rośnie drzewo życia. Tam jesteś bezpieczny od niepokoju, od szatana. Tam możesz zostać ukształtowany w Jezusie. Ty, duszo, możesz tam zamieszkać. Ale czy Twoja dusza naprawdę chce mieć dom – czy tylko schronienie na chwilę, gdy trwa trzęsienie ziemi? Mów: „Maryjo, schowaj mnie w sobie.”

To jednak nie jest miejsce, do którego wchodzi się siłą woli, własną mocą czy umową między stronami…. To dar – łaska dla tej duszy, która trwa wiernie w codziennym uczeniu się łączności z Maryją i pozwala się formować. Tylko Duch Święty może cię tam wprowadzić. Święty Ludwik czuł w duszy stałą obecność Maryi i Jezusa. Ty też możesz – jeśli pozwolisz Jej wejść naprawdę głęboko w twoje życie.

Dla Maryi

to znaczy działać dla Niej. Bez zatrzymywania czegokolwiek dla siebie. Ona jest naszym celem pośrednim, najbliższym nam, prowadzącym najprościej do Jezusa. Masz działać dla Niej, bronić Jej chwały, przyciągać inne dusze. Nie oczekuj niczego oprócz zaszczytu przynależności do Jezusa. Jeśli widzisz, jak Ona działa w tobie i przez ciebie – nie powstrzymuj Jej. Powiedz o tym innym. Czasem wystarczy jedno zdanie: „Zawierz się Jej. Ja to zrobiłem – i wszystko w moim życiu zaczęło się zmieniać.” Jeśli naprawdę otrzymałeś łaskę zawierzenia, to otrzymałeś też dar, by Jej miłość nieść dalej.

Można powiedzieć, że:

– przez Maryję – to postawa pokory i posłuszeństwa,
– z Maryją – to codzienna droga i naśladowanie,
– dla Maryi – to misja, świadectwo, bezinteresowność,
– w Maryi – to łaska zamieszkania, dar kontemplacji, który daje Duch Święty duszy wiernej temu nabożeństwu.

/AB/

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Czy jesteś gotów zawierzyć siebie i wszystko, co do Ciebie należy, Jezusowi przez ręce Maryi?
Jeśli jesteś już zawierzony, to przypomnij sobie słowa aktu, który w tej, bądź podobnej formie złożyłeś.
Jeśli przygotowujesz się dopiero do tego aktu przez 33 dni tych rekolekcji, to przeczytaj dokładnie jego treść, podejmij decyzję i przepisz go własnoręcznie.
Zapytasz pewnie, czemu nie możesz wydrukować? No możesz, ale czy listy miłosne pisze sie na komputerze i drukuje?

Przepisz to w formie męskoosobowej, ale nie podpisuj, podpiszesz, gdy uroczyście wypowiesz te słowa przed Twoim Bogiem i jego Najświętszą Matką.

++++++++++
Litania do Ducha Św. – link do modlitwy (podręcznik str. 288).
Litania do Imienia Jezus – link do modlitwy (podręcznik str. 293).
Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa – link do modlitwy (podręcznik str. 296).

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *