POZNAĆ JEZUSA CHRYSTUSA – WPROWADZENIE DO CZWARTEJ (OSTATNIEJ) CZĘŚCI REKOLEKCJI

Kończymy dziś tydzień poznawania Maryi. Jest ci bliższa? Czy rozumiesz istotę tego zawierzenia, jego potrzebę i korzyści i możliwości, jakie stwarza dla każdego z nas?
W moim życiu Maryja zawsze była obecna, choć uświadomiłam sobie to zaledwie kilka lat temu. Właśnie po zawierzeniu. Wpuszczenie Jej do swojego serca może wyzwolić cię z lęku, o to co tu i teraz, ale też o to, co przyjdzie w przyszłości… to już Jej pole… bez wątpienia z Nią przychodzi światło Ducha Świętego. Nie zawsze idę za tym światłem i nie zawsze postępuję dobrze, ale zawsze wiem, co jest dobre. I nie mam wątpliwości, że Jej to zawdzięczam. Zawsze jest ten impuls, myśl, słowo… po fakcie widzę to już bezspornie… Nie wyobrażam sobie już życia „po staremu”, choć przecież wcześniej też uczestniczyłam w nabożeństwach ku Jej czci, odmawiałam Różaniec, w sanktuariach kupowałam obrazki z Jej wizerunkiem. Ale była dodatkiem do mojego życia i do mojej wiary. Czasem taką broszką, czasem łodzią ratunkową, gdy świat naokoło się walił. Ale coś w sercu mi mówiło, że to moja droga… To było tak silne, że nie pozostawiało wyboru. Traktat przeczytałam z wydruków komputerowych, rozważania z internetu, i niewiele miałam świadomości, co wypowiadam w akcie zawierzenia tak gdzieś w kąciku kościoła przed Najświętszym Sakramentem w czasie Gorzkich Żali… nie miał mi kto wytłumaczyć… ale Ona sobie z tym poradziła, sama pokazała mi drogę… naprawdę wystarczy szukać!
Ale nie zawierzyłam się Maryi tylko po to, by być z Nią… Ona jest „tylko” drogą do prawdziwego celu – do Jezusa! I o tym będzie nadchodzący, ostatni już tydzień rekolekcji:
Poznaj Jezusa Chrystusa.
Żeby poznać Jezusa to trzeba często bywać w Jego obecności, np. w kościele. W tym tygodniu korzystaj więc z każdej możliwości uczestniczenia w Eucharystii i z adoracji Najświętszego Sakramentu. Nie zapominaj o wieczornym rachunku sumienia, patrz na Jego krzyż i pamiętaj, że jesteśmy ludem zdobytym cenną krwią! Jezus pozostawi 99 owiec i sam pójdzie szukać ciebie, jeśli będzie taka potrzeba.
Mamy w tym tygodniu przepiękną modlitwę św. Augustyna, (str. 296 w podręczniku rekolekcyjnym o. Miljenko Susac, w linku pod każdym dniem), on tak długo szukał, że jak znalazł to potrafił docenić ten skarb. Odmawiajmy Litanię do Imienia Jezus, chwaląc Go każdym wezwaniem. To on jest celem tych rekolekcji.
Przed zawierzeniem przebacz z serca tym, którzy cię skrzywdzili i znoś dzielnie cierpienia, jeśli takowe cię spotkają. Pamiętaj o aktach strzelistych, gdy jesteś w pracy, gdy wykonujesz jakieś obowiązki i nie masz czasu na skupienie modlitewne, wystarczy czasem jedno zdanie „Jezusie, synu Dawida, ulituj się nade mną”, „Bądź pozdrowiona Maryjo”… a w tym tygodniu mów często: „Panie, spraw, abym Cię poznał, abym ujrzał, kim jesteś”, gdy masz problem, ale też gdy mijasz krzyż, kapliczkę, gdy masz ochotę kogoś zrugać, bo wyprowadził Cię z równowagi… Poznawaj Jezusa Jej oczami, pamiętaj, że Ona idzie tą drogą razem z Tobą!
Niech to zawierzenie będzie początkiem Twojego poznawania Boga. Może zaczniesz regularnie czytać Pismo Święte? Katechizm? Może zaczniesz szukać odpowiedzi na pytania, które do tej pory zbywałeś, bo nie były dla ciebie aż tak istotne… choć na początku uznasz pewnie: ”wiem, że nic nie wiem”, bo im więcej Go poznajesz tym więcej rodzi się pytań…
Ja dziś pytam jednak inaczej: kim On jest dla Ciebie?
Największa sztuka dzisiejszych czasów jest chyba znalezienie złotego środka w relacji z Bogiem. Jezus pragnie zażyłości z Tobą, chce byś zwracał się do niego, byś się z nim przechadzał, jak Adam z Bogiem w raju. Zabieraj na tę przechadzkę Maryję. Ale pamiętaj też kim On jest. To Wszechmocny Bóg, Święty Świętych. Z jednej strony przyjaciel, z drugiej twój Pan. Wielu z nas czasem porusza się w skrajnościach: albo paniczny strach przez Majestatem, albo relacja kumpelska, taki chłopiec na posyłki, do załatwienia spraw, który poklepie po ramieniu i zapewni, że jakoś to będzie, przecież nie ma grzechu, którego nie mógłby wybaczyć itd.. no tak… ale może trzeba wrócić do źródeł, poczytać warunki spowiedzi świętej, bo od komunii mogły się już nieco przykurzyć, może trzeba sobie uświadomić, że Boże Miłosierdzie nie działa z automatu, że trzeba chcieć z niego skorzystać… Trzeba przejść przez tę bramę miłosierdzia!
Bóg Cię zna na wylot… (psalm 139), ty poznaj Jego! Nawet jeśli jesteś już długo zawierzony… ciągle będziesz odkrywać w Nim coś nowego! Profesorowie teologii nie wiedzą wszystkiego, a co dopiero my! Pamiętaj jednak, że istnieje coś takiego jak zawiniona ignorancja. Grzech jest oczywiście ŚWIADOMYM przekroczeniem nakazów Bożych, ale co jeśli nic nie robisz, by te nakazy poznać, a potem się usprawiedliwiasz, że nie wiedziałeś? Naszym obowiązkiem jest poznawanie Jezusa i Maryi, wymagajmy od siebie nawet jeśli inni, nawet jeśli Kościół od nas nie wymaga…
Ten tydzień to też ostatni moment, by dokończyć czytanie Traktatu, ale też, by przystąpić do sakramentu pokuty. Poza spowiedzią świętą, w tym tygodniu módl się o łaskę oddania się Matce Bożej i o pełną ufność. „Wyrzekaj się też każdej pokusy, która miałaby na celu odwieźć cię od podjętej decyzji o zawierzeniu”. Przed Tobą decyzja, albo jej ponowienie. Dobrze się do tego przygotuj. Przytulaj się do Niepokalanego Serca Maryi. Wzywaj Jej pomocy, gdy przyjdą wątpliwości, zniechęcenie… „kiedy Ona wkracza, teren się oczyszcza”…
/ENF/
