TRAKTAT ODC. 6 ŚWIĘTE NIEWOLNICTWO
„Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili” (Ef 2, 10).
Bóg pragnie owoców, pragnie tych uczynków… Czy widzi je w moim życiu?
Wszyscy należymy do Pana – to niewola naturalna… złe duchy też… ale to niewola przymusowa . Przed Chrztem Świętym byliśmy niewolnikami szatana, jednak Chrystus za cenę Swojej drogocennej Krwi odkupił nas, nabywając do nas wiekuiste prawo /68/.
Możesz stać się jednak kimś jeszcze cenniejszym – niewolnikiem z miłości! Nie zwykłym sługą, który pracuje dla swojego pana od… do…, a potem idzie do domu, zabierając zapłatę… idzie i żyje swoim życiem, a jak coś mu się nie spodoba to po prostu odchodzi ze służby… Możesz jak Maryja powiedzieć: „Oto ja, niewolnica Pańska” (bo tak to brzmi w oryginale), by za jakiś czas powiedzieć: już nie ja żyję, ale żyję we mnie Chrystus!
Albo jesteś niewolnikiem szatana, albo Jezusa Chrystusa /69-77/. W życiu duchowym nie ma pustki.
Czy ty – zawierzony być może wiele lat temu – żyjesz tym zawierzeniem? Czy rzeczywiście oddajesz codzienne wszystko Jezusowi przez ręce Maryi, jak Jej prawdziwy niewolnik? Każdą rozmowę, pracę, spotkanie, pomysł… Czy wyrzekasz się siebie, aby to Ona decydowała nawet w najdrobniejszych sprawach? I czy jesteś świadomy, że to wszystko, co zdobywasz: zasługi, zadośćuczynienia, wartość twoich modlitw, odpustów, dobrych uczynków, że to wszystko nie jest już twoje? A jeśli przed tobą dopiero ten akt – to czy jesteś świadom, że nie będzie to do ciebie należeć?
A może to zawierzenie było dla Ciebie tylko taką polisą ubezpieczeniową i oczekujesz, że teraz Maryja ma o ciebie zadbać, cię chronić i wspierać?
Niewolnictwo z miłości jest dobrowolne, a więc najdoskonalsze i przynoszące Bogu najwięcej chwały. A ponieważ Maryja jest środkiem, którym się Zbawiciel posłużył, by przyjść do nas, Ona też jest środkiem, którym mamy się posługiwać, aby dojść do Niego. Dlatego św. Ludwik pisze o niewolnikach Maryi, ale jeśli razi cię ta nazwa, mów o sobie: Niewolnik Jezusa Chrystusa – bo to i tak to samo!
+++
Jakim jesteś niewolnikiem Maryi? Ile razy w ciągu dnia wyrzekasz się siebie, ofiarowujesz Jej coś, patrzysz na nią, co Ona by zrobiła w tej sytuacji, co ona by powiedziała?
Czy nie żal ci tego, że nie masz swojej własności – a jeśli ta decyzja przed tobą to czy jesteś gotów/gotowa oddać wszystko? Bezwarunkowo i bez zastrzeżeń, powierzając Jezusowi i Maryi całkowite panowanie nad swoim życiem i śmiercią? /71-73/
Czytamy dziś Traktat tezy od 68 do 77 lub słuchamy audiobooka od 01:29:15 do 01:43:22.
/JK i ENF/
