CZĘŚĆ 18
CZY WIESZ, ŻE…z życia św. Ludwika cz.18
W Saint-Sulpice Ludwik nie musiał już żebrać, by przetrwać. Trafił do miejsca, gdzie mógł szybko wzrastać duchowo, w otoczeniu wyjątkowych ludzi, których klerycy uważali nierzadko za świętych. Ludwik miał jedynie problem z wieczorną rekreacją. Ciężko przychodziła mu braterska rozrywka i takie zwyczajne życie towarzyskie. Nawet wtedy zaczynał rozmowy o Bogu. Spowiednik nakazywał mu jednak, by nie zamieniał rekreacji w modlitwę:).
Ludwik chętniej przyswajał nauczanie archidiakona Boudona o tym, że krzyż dla chrześcijanina może stać się sposobem zjednoczenia z Chrystusem… o podążaniu za Chrystusem drogą krzyża… przyswajał to i stosował w praktyce. Ale umartwienia nie były dla niego celem samym w sobie, miały służyć temu, by w pełni przyłączyć się do Jezusa i wypełnić jego wolę.
Do tego wszystkiego dochodził po długich modlitwach i kontemplacji. Bez wątpienia otwierał się na nadzwyczajne doświadczenia mistyczne.
/ENF, na podstawie: o. Miljenko Suśac SMM „Życie świętego Ludwika de Montfort”/
ŚW. Ludwiku, otwieraj nasze oczy na prawdę krzyża, jego prawdziwy sens i cel!

fot. jcomp na Freepik
