DZIEŃ 28 – 4.2. MĘKA, ŚMIERĆ I ZMARTWYCHWSTANIE, NAJWIĘKSZY DOWÓD I URZECZYWISTNIENIE ZWYCIĘSTWA MIŁOŚCI JEZUSA

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Witaj Gwiazdo Morza… (podręcznik str. 286) lub link.
O Stworzycielu Duchu przyjdź… (podręcznik str. 287) lub link.
W podręczniku strony: 211 – 226. /(*podręcznik montfortański -„Rozważania o przygotowaniu do poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi przez Maryję według wskazówek św. Ludwika Marii Grignion de Montfort” – o. Miljenko Suśac)./
Jezus Chrystus, Syn Boży, przyszedł na świat, aby nas odkupić. Całe Jego życie było dziełem miłości, które osiągnęło swój szczyt w męce i śmierci na krzyżu. To nie gwoździe Go tam trzymały, ale miłość do ciebie. Każdy grzech, każda niewierność i każde odejście od Boga raniły Jego Najświętsze Serce. On jednak przyjął to wszystko – dla ciebie, dla twojego zbawienia.
Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich widziała, jak Jezus dźwigał ciężki krzyż, a Jego ciało było całe we krwi. Skóra zdarta do kości, ból przeszywający każdą ranę, upadki na kamienistą ziemię, ciosy oprawców – znosił to wszystko w milczeniu. Jego Matka patrzyła na tę niewypowiedzianą mękę, pełna bólu, ale i poddania. W końcu gwoździe przeszyły Jego dłonie i stopy. „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” – wyszeptał, oddając wszystko.
Spójrz na to oblicze, poorane, zakrwawione, lecz pełne pokoju. Co widzisz? Oczy pełne bólu, ale i miłości. Twarz pooraną, spływającą krwią, a jednak cichą i łagodną. Ile w Nim pokory… Ile w Jego Matce cichości i poddania… A ty? Nadal chcesz, by wszystko było po twojemu. Nadal nie przebaczasz, chowasz urazę, nie przyjmujesz krytyki, unikasz prawdy o sobie. Nadal się złościsz, gdy coś nie idzie po twojej myśli. Nadal nie umiesz przyjąć cierpienia, unikasz trudności, wciąż szukasz tego, co łatwe i wygodne. Spójrz, do czego doprowadzają takie wybory.
Krzyż, który dla świata jest hańbą, dla nas stał się bramą do życia. Święty Ludwik mówił, że „najmocniejszym dowodem miłości Jezusa są Jego cierpienia”. Święty Jan od Krzyża nauczał, że kto jednoczy się z Jego męką, poznaje Jego miłość. A my tak często uciekamy przed naszymi własnymi krzyżami… On dźwigał twój grzech, On umarł za ciebie – a ty boisz się maleńkiego cierpienia? Mądrość Wcielona wybrała Krzyż. Gdyby Bóg chciał, mógłby odkupić świat w inny sposób, ale to właśnie cierpienie i ofiara stały się znakiem najwyższej miłości. Święty Bernard mówił: „Największym powodem, który przynagla mnie do miłowania Jezusa, jest to, że On tak wiele wycierpiał”. Cierpiał, abyś miał życie. Cierpiał, abyś mógł być zbawiony.
Jak się do Niego zbliżyć? Spowiedź, modlitwa, Eucharystia, pokora – bez niej nie zjednoczysz się z Trójcą Świętą. Jezus nie bronił się, nie usprawiedliwiał, nie walczył o swoje prawa – oddał się Ojcu. A ty? Czy naprawdę chcesz się upodobnić do Niego, czy nadal uważasz, że twoja wola jest najważniejsza?
Nie można oddzielić Krzyża od Zmartwychwstania. Jezus, który został upokorzony, dziś króluje w chwale i czeka na ciebie. Święty Ludwik mówił, że jeśli będziemy rozważać mękę Jezusa, zaczniemy Go bardziej kochać, a nasze serce otworzy się na Jego łaskę. „Pójdź za Mną, weź swój krzyż i naśladuj Mnie!”. Kołataj do Jego drzwi, wołaj do Jego miłosierdzia, a On cię nie odrzuci. On przelał za ciebie swoją Najświętszą Krew. Przyjmij swój krzyż z miłością. Nie pytaj „dlaczego ja?” – to on jest kluczem do nieba. Pomóż Jezusowi ukoić Jego święte rany swoją miłością i wdzięcznością. Adoruj Krzyż, bo to na nim Bóg cię ukochał do końca.
https://www.youtube-nocookie.com/embed/PolEOVdL8lk?feature=oembed&enablejsapi=1
++++++++++
Litania do Ducha Św. – link do modlitwy (podręcznik str. 288).
Litania do Imienia Jezus – link do modlitwy (podręcznik str. 293).
Modlitwa św. Augustyna do Jezusa Chrystusa – link do modlitwy (podręcznik str. 296).
/AB/ /grafika JK, na podstawie: Chrystus Pantokrator, ikona z klasztoru św. Katarzyny na Górze Synaj/
