DZIEŃ WSPÓLNOTY KOŁA SMOLEC
26 kwietnia miał miejsce pierwszy dzien wspólnoty KOŁA SMOLEC
Nie wszyscy mogli w nim uczestniczyć, ale większość udała sie w drogę do Starego Wielisławia, do sanktuarium naszej Pani, Matki Bożej Bolesnej. Jej wizerunek przebity mieczem w ołtarzu głównym jest pamiątką objawień, które miały mieć miejsce na terenie tej świątyni.
„Kościół w Starym Wielisławiu istniał już w X wieku . W drodze do Gniezna miał zawitać tutaj – według starych przekazów – św. Wojciech.. Szczególnie pamiętny okazał się rok 1300, gdy papież Bonifacy VIII wydał bullę , w której nazwał wielisławską świątynię Przybytkiem Niebieskim i ustanowił ją kościołem pielgrzymkowym. Pierwszy kościół w Starym Wielisławiu, spalony w 1428 roku przez husytów, zastąpiony został murowanym. Obecny wzniesiono w XV wieku i rozbudowano w wiekach XVI i XVIII. Wystrój wnętrza jest głównie barokowy i rokokowy. Kościół nosi wezwanie św. Katarzyny Aleksandryjskiej, której relikwie przywieziono tutaj w 1660 roku z Rzymu. Ruch pielgrzymkowy nasilił się po roku 1713, gdy zaraza zrobiła w okolicy straszliwe spustoszenie, nie tknęła jednak nikogo w Starym Wielisławiu, gdzie zanoszono modły o ocalenie. Kościół w Starym . Kościół w Starym Wielisławiu pozostał katolicki nawet w latach 1618-1622, gdy hrabstwo kłodzkie podczas wojny trzydziestoletniej ogarnęła fala protestantyzmu. Nową wiarę niosły ze sobą luterańskie wojska, nierzadko przy okazji grabiąc, paląc i mordując. Wypędzeni kapłani chronili się na terenie kościoła w Starym Wielisławiu, którego nie udało się odebrać katolikom nawet pułkownikowi Segusowi Spesowi. Splądrował on w 1620 roku kościół w Kłodzku i plebanię w Starym Wielisławiu, po czym wybrał się ponownie na czele kompanii wojska do Starego Wielisławia, ale na miejsce nie dojechał, bo podczas jazdy umarł.
W Starym Wielisławiu pielgrzymi mogli odpocząć choćby w krużgankach, obiegających owalnie kościół, który należy do grupy obronnych świątyń. Hrabstwo kłodzkie przechodziło burzliwe dzieje, zwłaszcza w czasie najazdów husyckich i wojny trzydziestoletniej. Fortyfikacje kościołów, w których chroniła się zazwyczaj zagrożona ludność, były więc koniecznością. Wbudowane w obwód wysokiego muru okazałe kaplice przypominają strażnice lub baszty. Dzwon od 1490 roku wzywał na modlitwę ale i ostrzegał przed niebezpieczeństwem, przez wieki i dzwoni do dnia dzisiejszego.
Stojąca w ołtarzu głównym kościoła słynąca cudami figurka Matki Boskiej pochodzi najprawdopodobniej z wiek XIII. Tradycyjny przekaz mówi, iż figura ocalała z pożaru, który strawił wielisławski kościół podczas najazdu husytów.

Legenda – mówi o bogatym chłopie o nazwisku Schneider, który we śnie usłyszał polecenie Maryi, nakazującej mu wyrzeźbić jej wizerunek. Figurę wielisławską przedstawiano z mieczem w sercu. Z tyłu wizerunku widnieją krzyż, gąbka na długim kiju i włócznia, czyli atrybuty Męki Pańskiej. Tak bowiem, jako Matka Boska Boleściwa, stojąca pod krzyżem, miała ukazać się Maryja Schneiderowi. Krzyż i atrybuty Męki Pańskiej widoczne są w tle figury w ołtarzu głównym wielisławskiego sanktuarium.
W Sanktuarium Wielisławskim liturgiczne wspomnienie Matki Boskiej Bolesnej jest 15 września, ale obchodzone jest w najbliższą niedzielę przed uroczystością Matki Bożej Bolesnej . [Opiekują się nim sercanie biali, obecnie kustoszem jest o. Henryk Dereń.]
MODLITWA DO MATKI BOŻEJ BOLESNEJ WIELISŁAWSKIEJ
Błogosławiona Panno Maryjo, Matko Boża Bolesna – Wielisławska, której duszę miecz boleści przeszył wyjednaj nam u Syna swego odpuszczenie grzechów i obfitość łask zbawiennych i naucz nasz nimi współpracować, aby wydały w nas stokrotne owoce. A także wyjednaj nam błogosławieństwo we wszystkich pracach naszych, a w szczególności ,gdy rozważaćbędziemy zbawienne cierpieniaTwoje i Twojego Syna Jezusa, ukazane w sercu Twoimi otwartym sercu Twojego Syna, które nas do końca umiłowało , byśmy zasłużyli sobiena wieczną chwałęw niebie, gdzie Syn Twój żyje Amen. /materiał ze strony parafii w Starym Wielisławiu/
Odwiedziliśmy też piękne poniemieckie lapidarium na wielisławskim cmenatzru i Polanicę z tamtejszym sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Po obiedzie Wysłuchaliśmy konferencji :”Miłosierdzie a sprawiedliwość”, przygotowanej specjalnie dla nas przez Darka – członka naszej wspólnoty – bowiem następnego dnia przypadała uroczystość Bożego Miłosierdzia. Były dwie przerwy przy kawie, spacer, rozmowy i przejazd po okolicy. A przed wyjazdem był jeszcze tort, bo w naszym gronie znalazł sie jubilat z tego dnia:). Piękny dzień w gronie wspólnoty! Wspólnoty, która dopiero się buduje, nie ma nawet miesiąca, a już ciężko było się rozstać!







