CZĘŚĆ 7
CZY WIESZ, ŻE… z życia św. Ludwika, cz. 7
Rodzina Ludwika przeprowadziła się do Rennes, gdzie co najmniej sześć razy zmieniała dom. Ojcu nie wiodło się najlepiej finansowo. Ludwik opiekował się w Rennes młodszym rodzeństwem. Był wyróżniającym się uczniem, mógł więc pomagać im również w szkolnych obowiązkach. Ojciec bardzo liczył, że najstarszy syn, ciągle wyróżniany i nagradzany, zrobi karierę i wesprze ubożejącą rodzinę. Ten jednak cenił sobie calkowicie co innego. Zarówno w domu, jak i w szkole doświadczał więc niezrozumienia i cierpienia z powodu swojego RADYKALNEGO ZAANGAŻOWANIA. Dosłownie rozumiejąc Ewangelię, żył nią w całkowitym ubóstwie.
Księdzu de Bastieres miał powiedziec, że od dzieciństwa miał silną potrzebę opuszczenia domu swego ojca i udania się w nieznane, gdzie pozbawiony wszelkich ziemskich dóbr, żyłby ubogo żebrząc o chleb.
Tymczasem wszedł do grupy ks. Juliana Belliera, która w wolnym czasie wspierała ubogich w przytułkach… Ludwik, po przedwczesnej śmierci ośmiorga rodzeństwa, ujrzał tu z bliska nowe formy nędzy i cierpienia. Służył ubogim na różne sposoby, ucząc również katechizmu. Ta szkoła życia stanie się fundamentem jego późniejszej posługi dla najbiedniejszych.
/ENF, na podstawie o. Miljenko Susac SMS 'Życie świętego Ludwika Marii de Montfort/

