RADOSNYCH ŚWIĄT!
Adwent powoli się kończy, nieco mniej dzieci na roratach, za to więcej nas wszystkich w sklepach, spiżarniach, przy lodówkach. Pakujemy prezenty, planujemy potrawy, myjemy samochód… część z nas już wyjechała do swoich bliskich. Ufamy, że skorzystaliście z rozważań adwentowych, przygotowywanych dla was przez naszą redakcyjną Angelikę na FB Królowa Serc. Jeśli wam się podobało to napiszcie tam w komentarzach! Mamy świadomość pewnych technicznych problemów, które pojawiały się, gdy odtwarzaliście dany dzień na telefonach, ale sama treść powinna trafić do wielu i jakże była potrzebna!
Juz wkrótce wielu z radością śpiewać będzie kolędy… Ale też wielu nie ma wokół siebie życzliwych krewnych, wielu zmaga się z trudną przeszłością i wspomnienia wigilijne nie pozwalają im z radością oczekiwać tego najpiękniejszego w roku wieczoru. Pomyślmy o nich dzieląc się opłatkiem, poprośmy Narodzonego Boga o pokój serca dla nich, o odrobinę radości, obecność i życzliwość innych, bo najtrudniejszy nie jest brak dwunastu potraw, ale samotność.
Żyjmy wśród ludzi tak, byśmy nie byli samotni, bo dobro wraca, byśmy z ufnością witali każdy dzień, byśmy umieli cieszyć się drobiazgami, wierzyć w to, co niemożliwe… Bóg stał się człowiekiem, po tym wydarzeniu już nie ma rzeczy niemożliwych! To ON jest naszym celem, naszą radością, naszym oczekiwaniem. Bez Niego w sercu, w domu, przy stole te święta nie mają najmniejszego sensu.
Życzymy wam, kochani, błogosławieństwa maleńskiej Dzieciny, Jej obcności w naszych sercach, Jej łagodności, cierpliwości, ufności…
REDAKCJA KOŁA SMOLEC STOWARZYSZENIA MARYI KRÓLOWEJ SERC
Narodziłem się NAGI, mówi Bóg,
abyś ty potrafił wyrzekać się samego siebie.
Narodziłem się UBOGI,
zbyś ty mógł uznać mnie za jedyne bogactwo.
Narodziłem się W STAJNI,
abyś ty nauczył się uświęcać każde miejsce.
Narodziłem się BEZSILNY,
abyś ty nigdy się mnie nie lękał.
Narodziłem się Z MIŁOŚCI,
abyś ty nigdy nie zwątpił w moją miłość.
Narodziłem się W NOCY,
abyś ty uwierzył, iż mogę rozjaśnić każdą rzeczywistość spowitą ciemnością.
Narodziłem się W LUDZKIEJ POSTACI, mówi Bóg,
abyś ty nigdy nie wstydził się być sobą.
Narodziłem się JAKO CZŁOWIEK,
abyś ty mógł się stać synem Bożym.
Narodziłem się PRZEŚLADOWANY OD POCZĄTKU,
abyś ty nauczył się przyjmować wszelkie trudności.
Narodziłem się W PROSTOCIE,
abyś ty nie był wewnętrznie zagmatwany.
Narodziłem się W TWOIM LUDZKIM ŻYCIU, mówi Bóg,
aby wszystkich ludzi zaprowadzić do domu Ojca.
/Lambert Noben/
/ENF/
fot. Bazylika Mniejsza w Prostyni

